Małgorzata Kożuchowska o synu Janku napisała w dniu jego 12. urodzin. Jan Franciszek przyszedł na świat 10 października 2014 roku, a aktorka uczciła tę datę bardzo osobistym wpisem w mediach społecznościowych. Zamiast samych życzeń pojawił się w nim niepokój. Słowa skierowała też do innych rodziców.
Gwiazda “M jak miłość” i “Rodzinki.pl” od lat strzeże prywatności rodziny. Syn jest owocem jej małżeństwa z dziennikarzem Bartłomiejem Wróblewskim, którego ślub odbył się w 2008 roku. Aktorka rzadko pokazuje go w sieci. Tym razem zrobiła wyjątek.
Wpis zaczęła od wspomnienia czasów, gdy chłopiec był jeszcze niemowlęciem i towarzyszył jej w pracy.
Mój syn Janek kończy dziś 12 lat! Dopiero co woziłam go w betach na planie, a dziś patrzę na mądrego, dorastającego młodego faceta. Ten dzień przynosi mi jednak nie tylko radość, ale i niepokój
– zaczęła.
Jak zauważył portal Party.pl, dalsza część posta odbiegała od typowych urodzinowych życzeń. Kożuchowska wprost nawiązała do tego, co od kilku dni dzieje się w polskich szkołach.
Ostatnie dni w szkołach pokazały nam, dorosłym, jak bardzo kruchy stał się świat naszych dzieci.
– napisała aktorka.
Wspomniała o atakach, ewakuacjach i policyjnych patrolach w szkołach, o których od kilku dni informują media. Potem zwróciła się bezpośrednio do syna. Ostrzegła go przed toksycznymi treściami, które będą go kusić z ekranu telefonu.
Życzę Ci przede wszystkim bezpiecznego nastoletniego życia. Żebyś zawsze miał wokół siebie prawdziwych kumpli, a nie internetowe algorytmy. Pamiętaj, że nasz dom to Twoja bezpieczna przystań – bez względu na to, jak wielki chaos panuje na szkolnych korytarzach. Sto lat, mistrzu!
Na życzeniach dla Janka się nie skończyło. Aktorka podkreśliła, jak ważne są codzienne rozmowy z dziećmi i zainteresowanie tym, co przeżywają w szkole.
Rodzic musi być obecny w życiu dziecka musi wiedzieć z czym dziecko się zmaga w szkole, jakie ma relacje z kolegami, z nauczycielami. Czy czuje się w klasie bezpiecznie. Dom to jest twierdza, oparcie, miłość i akceptacja. Tu się wspólnie dyskutuje wszystkie problemy i znajduje rozwiązania. Dziecko musi o tym wiedzieć!
Najmocniej wybrzmiał jednak fragment o telefonach i komputerach.
Ekrany to jest samotność. To jest ucieczka donikąd. Dla mojego pokolenia abstrakcja. To jest coś co nam porywa dziecko i wciąga w jakiś świat równoległy. W życiu nie myślałam, że będę musiała z tym czymś walczyć. To jest trudne, ale nie niemożliwe.
– wyznała.
Na koniec poprosiła innych rodziców o drobny gest, który każdy może wykonać jeszcze dziś w swoim domu.
Przytulcie dziś swoich synów i córki mocniej niż zwykle
– zaapelowała Kożuchowska.
Przypomnijmy, że Małgorzata Kożuchowska wyszła za Bartłomieja Wróblewskiego 30 sierpnia 2008 roku w warszawskim kościele Świętego Krzyża. Ich jedyny syn urodził się w 2014 roku i od początku trzymany jest z dala od fleszy. Aktorka konsekwentnie chroni jego wizerunek. Kadry z chłopcem pojawiają się na jej profilu bardzo rzadko. Tym bardziej ten wpis wyróżnia się na tle jej zwykłych publikacji.
Źródło zdjęć: Akpa