Netflix ponownie przyciągnął uwagę widzów reality show. „Love is blind: Polska” od pierwszych odcinków wzbudza ogromne emocje, a internauci masowo komentują zarówno uczestników, jak i niezwykłe miejsca pokazywane w programie. Okazuje się jednak, że mimo nazwy sugerującej polskie realia, znaczna część produkcji została zrealizowana poza granicami kraju.
Twórcy programu postawili na międzynarodowe lokalizacje, które mają nadać show bardziej luksusowy i widowiskowy charakter. Dopiero końcowa część sezonu została faktycznie nagrana w Polsce. Największym zaskoczeniem dla fanów może być fakt, że słynne „pody”, w których uczestnicy rozmawiają bez możliwości zobaczenia siebie nawzajem, nie znajdują się w Polsce. Produkcja została przeniesiona do Szwecji, a dokładniej do miasta Strängnäs.
To właśnie tam przygotowano ogromne studio stworzone specjalnie na potrzeby międzynarodowych wersji programu. Kompleks ma około 6500 metrów kwadratowych i mieści aż 20 charakterystycznych kapsuł do rozmów. Scenografia została zaprojektowana tak, aby budować emocje, napięcie i intymną atmosferę rozmów między uczestnikami. Szwedzka lokalizacja jest już dobrze znana fanom formatu, ponieważ korzystało z niej kilka innych europejskich edycji reality show.
Po zakończeniu etapu randek i zaręczyn uczestnicy opuszczają studio i trafiają do zupełnie innego świata. Produkcja zabiera pary do Grecji, gdzie realizowana jest romantyczna część programu. Luksusowe hotele, malownicze plaże i widoki jak z pocztówki mają stworzyć idealne warunki dla świeżo zakochanych. To właśnie tam widzowie obserwują pierwsze poważniejsze konflikty, napięcia i momenty zwątpienia między parami. Greckie krajobrazy nie zostały wybrane przypadkowo. Produkcja postawiła na miejsca kojarzące się z romantycznymi wakacjami i luksusem, co doskonale wpisuje się w klimat programu Netflixa.
Dopiero w dalszej części sezonu akcja rzeczywiście przenosi się do Polski. Zdjęcia realizowano głównie w Warszawie oraz na terenie województwa mazowieckiego. To właśnie tutaj uczestnicy zaczynają wspólne życie poza kamerami randkowego eksperymentu. Poznają swoje rodziny, mierzą się z codziennością i przygotowują do ślubów, które nie zawsze kończą się happy endem. W serialu można zauważyć wiele charakterystycznych miejsc stolicy.
Międzynarodowe wersje „Love is blind” coraz częściej korzystają z tych samych planów zdjęciowych. Dzięki temu platforma ogranicza koszty produkcji i zachowuje charakterystyczny wygląd programu. Szwecja zapewnia gotową infrastrukturę dla nagrań w podach, natomiast Grecja oferuje efektowne plenery idealne do romantycznych scen. Polska pełni głównie rolę miejsca, w którym uczestnicy wracają do codziennego życia i podejmują ostateczne decyzje dotyczące ślubu.
Choć część fanów może być zaskoczona zagranicznymi lokalizacjami, program i tak zdobywa ogromną popularność. Widzowie śledzą nie tylko relacje uczestników, ale także luksusowe miejsca pokazywane w kolejnych odcinkach.
Netflix po raz kolejny udowodnił, że reality show o miłości potrafią wywoływać gigantyczne emocje i błyskawicznie stawać się internetowym fenomenem. Program „Love is blind: Polska” pokazuje, że telewizyjna magia często powstaje daleko od miejsc, które sugeruje sam tytuł. Widzowie mogą jednak liczyć na spektakularne widoki, emocje i mnóstwo dramatów w kolejnych odcinkach.
Źródło: Instagram / Netflix