Połącz się z nami

Maja Ostaszewska ma koronawirusa! Aktorka przeżyła katusze!

Maja Ostaszewska ma koronawirusa

Zdrowie i dieta

Maja Ostaszewska ma koronawirusa! Aktorka przeżyła katusze!

Maja Ostaszewska ma koronawirusa! Aktorka na swoim profilu w mediach społecznościowych po kilku dni nieobecności wyznała, że zmagała się z zakażeniem. Wyznała, że przebywa w domowej izolacji oraz opisała przebieg choroby! Zobaczcie!

Druga fala pandemii koronawirusa dopiero zaczyna dawać się nam we znaki. W mediach co chwilę słyszymy o kolejnych zakażonych osobach i coraz częściej zakażenie przechodzą również osoby, których twarze doskonale znamy z kinowych ekranów. Teraz to Maja Ostaszewska przyznała, że ma koronawirus.

Aktorka znana z takich produkcji jak: „(Nie)znajomi”, czy „Jack Strong”, oraz wielu innych produkcji, musiała na pewien czas całkowicie wycofać się z życia zawodowego i od prawie dwóch tygodni przechodzi zakażenie koronawirusem. Kiedy w końcu poczuła się lepiej na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikowała obszerny post, w którym dokładnie opisała przebieg swojej choroby. Nie da się ukryć, że dostało się również służbie zdrowia, która jak się okazuje, pozostawia osoby chore w domowej izolacji samym sobie! Zobaczcie!

Maja Ostaszewska ma koronawirusa!

Z obszernego wpisu, który udostępniła Ostaszewska wynika, że bardzo ciężko zniosła chorobę. Ból całego ciała był nie do zniesienia i jak zaznaczyła, wyzwaniem było udanie się do kuchni, czy do łazienki:

„Mój widok przez 10 dni… […] Przyszedł bowiem czas na nas. COVID rozpanoszył się w naszym domu. Ból głowy i całego ciała, jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać. Cały czas na środkach przeciwbólowych. Gorączka i dreszcze, brak węchu i smaku, potworna słabość, zawroty głowy. Podróż do kuchni czy łazienki była wyzwaniem.”

Po ośmiu dniach złego stanu zdrowia aktorka zaczęła się nawet zastanawiać, czy wirus nie postępuje. Nie mogła sięgnąć porady lekarza:

„Kiedy mijał kolejny, 8y dzień bez poprawy, lęk czy to draństwo nie postępuje dalej. Ale nie możesz wezwać lekarza, żeby przyszedł, osłuchał cię i ocenił sytuację. Mocno wyczerpana starasz się sama ocenić swój stan. Nie masz pewności czy właściwie. Cały czas niepokój o bliskich…”

W swoim poście nie ominęła również wpisu na temat służby zdrowia. Ponad godzinę po dziewięciu dniach choroby trwało nim dodzwoniła się do sanepidu:

„Choć zostawieni przez system sami sobie- informacja o wyniku testu i że zgłaszają nas do sanepidu przyszła mailem i już nikt się do nas więcej nie odezwał, nie zainteresował. Dopiero po 9ciu dniach miałam siłę, żeby poświęcić ponad godzinę, żeby dodzwonić się do sanepidu. „

Maja Ostaszewska ma koronawirusa – zaapelowała w ważnej sprawie!

Maja wraca już powoli do zdrowia. Na uwagę zasługuje również końcówka jej wpisu. Jak zaznaczyła, miała przy sobie najbliższych, którzy byli nieocenieni w tym trudnym dla niej czasie, jednak nie każdy może liczyć na tak ogromne wsparcie:

„Proszę Was, jeśli sami nie obawiacie się COVID19 pomyślcie o nich. Pomyślcie o innych. O tym, że dla nich może to być śmiertelne zagrożenie. Pomyślcie o personelu medycznym, który narażając własne zdrowie walczy dzień i noc o życie pacjentów. Proszę noście maseczki, myjcie i dezynfekujcie dłonie, stosujecie się do zaleceń. I przede wszystkim w sprawach pandemii słuchajcie lekarzy, epidemiologów.” – cały wpis przeczytacie poniżej!

Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Mai szybkiego powrotu do pełni sił! 

View this post on Instagram

Mój widok przez 10 dni… Jak zauważyli niektórzy z Was, nie pojawiłam się na Warszawskim Festiwalu Filmowym, ani na obchodach rocznicy przyznania Nobla Oldze Tokarczuk, nie zagrałam także w @nowy_teatr „Kina moralnego niepokoju” i „Upadłych Aniołów” w @ochteatr Przyszedł bowiem czas na nas. COVID rozpanoszył się w naszym domu. Ból głowy i całego ciała jakiego nie znałam, jaki nie pozwala spać. Cały czas na środkach przeciwbólowych. Gorączka i dreszcze, brak węchu i smaku, potworna słabość, zawroty głowy. Podróż do kuchni czy łazienki była wyzwaniem. Kiedy mijał kolejny, 8y dzień bez poprawy, lęk czy to draństwo nie postępuje dalej. Ale nie możesz wezwać lekarza żeby przyszedł, osłuchał cię i ocenił sytuację. Mocno wyczerpana starasz się sama ocenić swój stan. Nie masz pewności czy właściwie. Cały czas niepokój o bliskich… Dziś czwarty dzień bez objawów. Zdrowiejemy💪 Jeszcze kilka dni koniecznej izolacji i wracamy do życia. Choć zostawieni przez system sami sobie- informacja o wyniku testu i ze zgłaszają nas do sanepidu przyszła mailem i już nikt się do nas więcej nie odezwał, nie zainteresował. Dopiero po 9ciu dniach miałam siłę żeby poświęcić ponad godzinę żeby dodzwonić się do sanepidu. Jednak cały czas mieliśmy pomoc, wsparcie bliskich i przyjaciół. Nasza wdzięczność dla Was kochani nie znajduje słów❤️ Byliśmy zaopiekowani. Ale…i tu przechodzę do sedna tego postu, nie opuszcza mnie myśl o tych Wszystkich osobach, które przechodzą przez to samotnie. Nie mają do kogo zadzwonić po pomoc, radę, nie wychodzą z tego szczęśliwie jak my. Proszę Was jeśli sami nie obawiacie się COVID19 pomyślcie o nich. Pomyślcie o innych. O tym, ze dla nich może to być śmiertelne zagrożenie. Pomyślcie o personelu medycznym, który narażając własne zdrowie walczy dzień i noc o życie pacjentów. Proszę noście maseczki, myjcie i dezynfekujcie dłonie, stosujecie się do zaleceń. I przede wszystkim w sprawach pandemii słuchajcie lekarzy, epidemiologów. Dziś to nie jest kwestia tego w co wierzymy, dziś to kwestia EMPATII. Bądźcie zdrowi 🙌 #covid19 #pandemia #zdrowie #empatia #odpowiedzialność

A post shared by Maja Ostaszewska Official (@ostaszewskamaja_official) on

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Zdrowie i dieta

Do góry