Maria Prokop przyznała się do botoksu i innych zabiegów medycyny estetycznej. Instruktorka jogi i przyszła prowadząca show Polsatu wyjaśniła fanom, dlaczego nie chce nic przed nimi ukrywać. Na pytanie o szczegóły odpowiedziała bez wahania. Wymieniła wszystko po kolei.
Gwiazdy rzadko mówią wprost o wizytach w gabinetach medycyny estetycznej. Jedne zapewniają, że dobrze wyglądają wyłącznie dzięki genom, wegańskim kremom i wodzie z cytryną, a inne bez skrępowania meldują się u zaprzyjaźnionych lekarzy. Maria Prokop wybrała tę drugą drogę.
Jak donosi Pudelek, była żona Marcina Prokopa pojawiła się w nagraniu opublikowanym przez jedną z klinik medycyny estetycznej. Jak na zadowoloną klientkę przystało, w samych superlatywach rozpływała się nad efektami przeprowadzonych procedur.
Na tym jednak nie poprzestała. Pod rolką na Instagramie dodała obszerny wpis, w którym wytłumaczyła, czemu w ogóle o tym mówi.
Dlaczego ja opowiadam o swoich zabiegach? Bo inaczej czułabym się nieuczciwie wobec Was. Kiedy się pytacie, co robię, uważam, że należy Wam się odpowiedź składająca się z pełnej prawdy. Nie, że używam samych “naturalnych” kosmetyków (cokolwiek to znaczy) ani że karmię się świeżą praną i kąpielą blasku pełnego księżyca. Nie chcę być tą kobietą, która przed innym gra ściemę. Bo to jest mega foo. Buziaki
– napisała.
Deklaracja o prawdomówności szybko rozbudziła ciekawość jej obserwatorów na Instagramie. Jeden z internautów zapytał wprost, na jakie procedury się zdecydowała. Odpowiedź przyszła bez dyplomatycznych wykrętów.
Tyci tyci botoksu w czoło, stymulatory oraz HIFU, czyli fala uderzeniowa
– wyznała Prokop.
O ostatnim zabiegu dodała, że nazywa się go “lifting bez skalpela”. Sama nie kryła, że daje “mega efekt”. Zaskoczyła tym wielu fanów.
HIFU to skrót od angielskiej nazwy high-intensity focused ultrasound, czyli skupionej wiązki ultradźwięków. Zabieg uchodzi za niechirurgiczną alternatywę dla liftingu twarzy. Skóra nie jest przy nim naruszana z zewnątrz.
Przypomnijmy, że Maria Prokop jest instruktorką jogi i organizuje wyjazdy dla kobiet. Czas dzieli między Polskę a Teneryfę. Z Marcinem Prokopem pobrała się w 2011 roku w Portugalii i ma z nim dorosłą już córkę Zofię.
O rozwodzie para poinformowała 14 kwietnia 2026 roku wspólnym wpisem na Instagramie. Rozstali się w zgodzie.
Teraz Maria zaczyna nowy rozdział zawodowy. Polsat powierzył jej prowadzenie randkowego programu Wielka Miłość w Małym Mieście. Zdjęcia ruszyły 22 września na Mazurach, a premierę zaplanowano na wiosnę 2027 roku.
To dla niej pierwszy program w telewizji, a prywatnie również układa sobie życie na nowo. W nagraniu dla Pudelka mówiła o nowym ukochanym i “szczęśliwej relacji”. Teraz równie otwarcie opowiada o botoksie i innych zabiegach, którym poddała swoją twarz.
Źródło zdjęć: Akpa