Rosyjski śmigłowiec naruszył polską przestrzeń powietrzną. Wojsko poderwało myśliwce

23 września 2026
Przez: : Beata Nowak

Rosyjski śmigłowiec Mi-8 pojawił się w środę nad polskim terytorium na północ od Braniewa. Do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej doszło o 11.08, a maszyna przebywała nad Polską 42 sekundy. Maszyna leciała z obwodu królewieckiego, a polskie wojsko poderwało samoloty myśliwskie. Dowództwo nie ma złudzeń co do celu tego lotu.

Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej na północ od Braniewa

O zdarzeniu Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w środę po godzinie 13.30, wpisem na platformie X. Komunikat jest krótki.

“23 września br. o godz. 11.08, na północ od miejscowości Braniewo, doszło do krótkotrwałego naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej”

– brzmi fragment komunikatu wojska.

Śmigłowiec wykonywał lot z obwodu królewieckiego i znalazł się maksymalnie około 300 metrów w głębi polskiej przestrzeni powietrznej. Nad terytorium Polski przebywał 42 sekundy. Braniewo leży na północy województwa warmińsko-mazurskiego, blisko granicy z obwodem królewieckim.

Wojsko poderwało samoloty myśliwskie nad Warmią

Rosyjska maszyna była widziana przez polskie radary przez cały czas lotu. Choć incydent trwał kilkadziesiąt sekund, uruchomiono środki obrony powietrznej. Dowództwo przekazało, że w powietrze poszły samoloty myśliwskie, a siły naziemne czekały w gotowości.

“Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości. Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej”

– wskazało Dowództwo Operacyjne RSZ.

Wojsko dodało, że obsady systemów obrony powietrznej prowadzą całodobową obserwację i pozostają w gotowości do zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej. O ewentualnych wyjaśnieniach strony rosyjskiej nic nie wiadomo.

Rosyjski Mi-8 zawrócił nad obwód królewiecki

Do zestrzelenia nie doszło. Śmigłowiec sam zawrócił i opuścił polską przestrzeń powietrzną. Przebieg zdarzenia opisał w rozmowie z TVN24 ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik dowództwa. Reakcja była przygotowana.

“Byliśmy w gotowości” – zapewnił oficer.

Dzień wcześniej myśliwce przechwyciły Ił-20 nad Bałtykiem

We wtorek wieczorem wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o innym zdarzeniu. Polskie myśliwce przechwyciły wtedy rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 około 40 kilometrów od polskiego wybrzeża. Minister napisał, że Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO, a tego dnia zrobiła to znów nad Bałtykiem. Podobny lot przechwycono na początku września około 40 kilometrów na północ od Ustki.

Przypomnijmy, że w środę rano wojsko poderwało myśliwce nad wschodnią Polską, gdy Rosja uderzyła na cele w Ukrainie. Mieszkańcy województwa lubelskiego dostali wtedy alert RCB. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie na krótko wstrzymały operacje. Potężny huk słyszany w centralnej części kraju wojsko wyjaśniło przekroczeniem bariery dźwięku przez samoloty bojowe. Naruszenia przestrzeni powietrznej tamtego ranka nie stwierdzono. Kilka godzin później przyszedł komunikat z Braniewa.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej