Zdjęcie z nastolatkami z dworca obiegło sieć. “To nie jest niewinna zabawa.”

21 września 2026
Przez: : Beata Nowak

Fotografia z dworca w Starogardzie Gdańskim obiegła media społecznościowe. Widać na niej nastolatki siedzące na krawędzi peronu, z nogami zwieszonymi nad torami. Zdjęcie opublikowała Natalia Kołc, działaczka partii Nowa Nadzieja, i zaapelowała do rodziców. Jej wpis podzielił internautów.

Nastolatki na krawędzi peronu w Starogardzie Gdańskim

Na fotografii widać kilkoro młodych ludzi siedzących tuż nad torami, w miejscu, w którym za chwilę może stanąć pociąg. Nogi zwieszone poza peron. Jak podał portal o2.pl, zdjęcie powstało w piątek 18 września około godziny czternastej, a jego autorką jest Beata Bassara.

Kołc opublikowała je w sieci i od razu opisała, co zaniepokoiło ją w tej scenie najbardziej.

“Dziś na dworcu w Starogardzie Gdańskim widzieliśmy dzieci siedzące na samej krawędzi peronu. Niektóre miały słuchawki na uszach. Widać było, że nie jest to dla nich pierwszy raz”

– napisała działaczka.

W jej ocenie takiej sceny nie da się złożyć na karb młodzieńczej brawury. Nazwała rzecz po imieniu.

“To nie jest niewinna zabawa. To realne zagrożenie życia. Wystarczy sekunda nieuwagi, potknięcie, żeby doszło do tragedii”

– ostrzegła.

Apel do rodziców po zdjęciu z dworca

Autorka wpisu nie poprzestała na opisie tego, co zobaczyła. Zwróciła się bezpośrednio do rodziców młodych ludzi, którzy codziennie przechodzą przez ten dworzec.

“Jeśli twoje dziecko korzysta z tego dworca, porozmawiaj z nim natychmiast”

– zaapelowała.

Pod wpisem zrobiło się gorąco. Część komentujących przyznała, że nie mieści im się w głowie, iż ktoś siada nad torami i spokojnie czeka tak na pociąg.

“Pomyślałabym, że zdjęcie jest nieprawdziwe, wygenerowane, bo jak żyję, nie widziałam takiej głupoty ludzkiej”

– napisała jedna z internautek.

Inni uznali, że reakcja jest przesadzona, a nastolatkom nic nie grozi, dopóki sami pilnują, kiedy nadjeżdża skład. W komentarzach wróciły wspomnienia z dzieciństwa sprzed kilkudziesięciu lat.

Straż miejska i kolejarze o zachowaniu na peronie

Sprawę skomentowała starogardzka straż miejska. Jak podał portal o2.pl, jej rzecznik starszy inspektor Leszek Żołądowski przyznał, że funkcjonariusze reagują na zgłoszenia mieszkańców, ale z siedzeniem na krawędzi peronu sam się dotąd nie zetknął.

Strażnicy przypominają, że miasto ma sto czterdzieści kamer, a i tak nie obejmuje wzrokiem wszystkiego naraz. Sam teren torów podlega zresztą Straży Ochrony Kolei.

Kolejarze mówią o tym od lat jednym głosem. W komunikacie z 9 stycznia 2026 roku PKP Polskie Linie Kolejowe przypomniały, że żółta linia na peronie jest granicą bezpieczeństwa i że na czas wjazdu pociągu trzeba się za nią cofnąć.

Osobny punkt dotyczy muzyki. Spółka radzi zdejmować słuchawki, bo komunikaty megafonowe ostrzegają o zmianach toru i zagrożeniach. Pociąg nie hamuje jak rower, a podmuch powietrza potrafi zaskoczyć nawet dorosłego.

Przypomnijmy, że 1 lipca 2026 roku PLK zaapelowały do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi oraz o reagowanie wtedy, kiedy młodzi ludzie zbliżają się do torów. Spółka zwracała uwagę, że tragicznie kończą się nie tylko skrajne wyczyny w rodzaju jazdy na dachu wagonu, ale też pozornie niewinne zabawy. W sieci trakcyjnej płynie prąd o napięciu trzech tysięcy woltów, a do porażenia nie trzeba nawet dotknąć przewodu.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej