Polsat pokazał w czwartek 8 października odcinek Nasz nowy dom w Ogonowie. Ekipa Elżbiety Romanowskiej wyremontowała dom pani Moniki, która sama wychowuje cztery córki. Metamorfoza zachwyciła widzów. Jeden szczegół nie daje im jednak spokoju.
Pani Monika mieszka w Ogonowie na Mazowszu. Po tragicznej śmierci męża sama wychowuje cztery córki: nastoletnie Hanię i Martę oraz dziesięcioletnie bliźniaczki. Rodzina przeszła bardzo wiele.
Mąż pani Moniki zmagał się z chorobą alkoholową. Wcześniej spowodował kolizję, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, a po powrocie z izby wytrzeźwień odebrał sobie życie.
Dom był w opłakanym stanie. Dach przeciekał, w pomieszczeniach pojawiła się pleśń, a podłogi groziły zarwaniem. Nawet wodę trzeba było za każdym razem podgrzewać w piecu. Warunki były dramatyczne.
Ekipa programu ruszyła na pomoc, a po remoncie pani Monika i jej córki nie kryły łez radości. Dostały bezpieczny dom.
Po emisji internauci zasypali profile programu komentarzami. Większość była pełna zachwytu nad metamorfozą. Pisali o wzruszającym odcinku, pięknej łazience i ocenie “na sześć plus”.
Co więcej, wielu widzów poruszyła sama historia rodziny. Szybko pojawiło się jednak jedno zastrzeżenie. Chodzi o to, gdzie po remoncie będzie spała sama pani Monika.
Mama nie dostała własnego pokoju, w którym mogłaby odpocząć, i ma spać w salonie połączonym z kuchnią. To widzom zupełnie się nie spodobało.
“Wielka szkoda, że mama będzie spać w kuchni. Nie jest to dobry pomysł. Dzieci będą chodzić może w nocy po wodę i nie tylko, i ta biedna mama nie wypocznie”
– czytamy w jednym z komentarzy.
Inni poszli jeszcze dalej. Zwracali uwagę, że trzeba było zagospodarować poddasze, bo wtedy mama miałaby własną sypialnię i kącik do szycia.
“Mama powinna mieć swój kąt. Nie może być tak, że osoba najbardziej zmęczona, najbardziej doświadczona przez los i odpowiedzialna za wszystkich i wszystko śpi w kuchni”
– napisała inna widzka.
Według widzów w kuchni nie ma ani prywatności, ani wygody.
źródło zdjęć: Akpa