Rano poszły dwa alerty RCB! Jest reakcja wojska!

24 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Straż Graniczna wstrzymała odprawy na przejściach w Dorohusku oraz Zosinie. Przerwa zaczęła się mniej więcej o trzeciej w nocy, gdy Rosja uderzyła na Ukrainę, a telefony mieszkańców wschodniej Polski dostały alert RCB. Ruch na granicy wrócił dopiero przed południem.

Odprawy na granicy z Ukrainą stanęły w środku nocy

Zamknięte zostały dwa polsko-ukraińskie przejścia na lubelskim odcinku granicy, w Dorohusku oraz w Zosinie. Powodem były rosyjskie naloty, które od nocy szły na Ukrainę. Odprawy stanęły.

Jak przekazał rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej major Dariusz Sienicki, decyzja zapadła we wczesnych godzinach porannych, w związku z alertami lotniczymi nad terytorium Ukrainy. Ewakuacja obu przejść nie była potrzebna. Pozostałe przejścia w województwie lubelskim, czyli Dołhobyczów oraz Hrebenne, pracowały normalnie.

Czasowe wstrzymanie odpraw przy zagrożeniu atakiem z powietrza jest standardową procedurą bezpieczeństwa. Straż Graniczna wznowiła je przed południem. Przerwa trwała kilka godzin.

Alert RCB dotarł do 49 powiatów i miast na wschodzie

Ostrzeżenie trafiło do mieszkańców wschodniej Polski jeszcze przed szóstą rano. Objęło 49 powiatów oraz miast na prawach powiatu w województwach lubelskim i podkarpackim. Treść była krótka.

“UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów”

– napisało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w wiadomości rozesłanej mieszkańcom.

Operowanie maszyn nad Polską potwierdziło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

“W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej”

– podkreśliło wojsko w komunikacie.

Dowództwo dodało, że “Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości”. Działania miały charakter prewencyjny. Chodziło o ochronę przestrzeni powietrznej w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.

Odwołanie centrum skierowało już tylko do województwa lubelskiego.

“UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski.”

– podało RCB w kolejnej wiadomości.

Drugi alert RCB poszedł po ósmej rano

Spokój nie trwał długo. Po ósmej Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało kolejny alert, tym razem znowu do obu województw, a powodem była następna fala rosyjskiego ataku na Ukrainę. Mieszkańcy dostali dokładnie tę samą treść co nad ranem. Wojsko ponownie poderwało lotnictwo, a naziemne systemy obrony powietrznej znowu osiągnęły stan gotowości. Odprawy na granicy wciąż stały.

Przypomnijmy, że dzień wcześniej wojsko też podrywało maszyny nad wschodnią granicą. Wtedy alert RCB objął samą Lubelszczyznę, a operowanie lotnictwa skończyło się przed ósmą rano. Mieszkańcy centralnej Polski usłyszeli potężny huk. Wywołały go myśliwce, które w locie przekroczyły barierę dźwięku.

Ostrzeżenia z ostatnich tygodni układają się w powtarzalny schemat. Rosja uderza w Ukrainę nad ranem, polskie lotnictwo idzie w powietrze, a telefony na wschodzie kraju dostają alert. Tym razem doszło do tego kilkugodzinne zamknięcie dwóch przejść granicznych.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej