Planujesz wakacje w Kraju Kwitnącej Wiśni? Już za niespełna dwa lata czekają cię nowe formalności. Japoński rząd wprowadza system JESTA, który zmieni bezwizowy wjazd dla Polaków. Bez wypełnienia online formularza i uzyskania zgody możesz nie wejść na pokład samolotu. Sprawdź, co musisz wiedzieć, by uniknąć problemów.
Japoński rząd 10 marca zatwierdził ustawę o kontroli imigracji i uznawaniu statusu uchodźcy. Nowe przepisy dotyczą obywateli krajów z umowami bezwizowymi, w tym Polski. Od 2028 roku ruszy elektroniczny system autoryzacji podróży JESTA, wzorowany na amerykańskim ESTA czy brytyjskim ETA.
Przed przylotem do Japonii podróżni będą musieli uzupełnić online formularz z danymi, takimi jak termin i miejsce pobytu. Japońska Agencja ds. Imigracji przeprowadzi wstępną weryfikację, sprawdzając historię podróży i ewentualne przypadki nielegalnego pobytu. Brak zgody oznacza rezygnację z wyjazdu.
Linie lotnicze otrzymają obowiązek sprawdzania dokumentów przed wejściem na pokład. Brak autoryzacji skutkuje odmową lotu. To oznacza, że kontrola zacznie się jeszcze w Polsce, a nie dopiero po lądowaniu w Japonii. Dodatkowo, wniosek będzie płatny, choć wysokość opłaty nie jest jeszcze znana.
Władze Japonii tłumaczą, że wcześniejsze zbieranie danych skróci formalności na lotniskach i odciąży strefy kontroli. Dla miłośników pamiątek z podróży to zła wiadomość – po wprowadzeniu JESTA pieczątki w paszportach znikną. Jeśli chcesz je zdobyć, zaplanuj wyjazd przed 2028 rokiem. Te nowości to krok w stronę większego bezpieczeństwa, ale dla Polaków oznaczają koniec pełnej swobody bezwizowej. Warto śledzić aktualizacje, by nie dać się zaskoczyć.
Źródło: turystyka.wp.pl / Canva