Środowisko piłkarskie wciąż nie może pogodzić się ze stratą Jacka Magiery, cenionego trenera i byłego piłkarza, który zmarł nagle w wieku 49 lat. Pogrzeb odbędzie się już w czwartek w Warszawie, a rodzina wystosowała wzruszającą prośbę do fanów, by uczcili jego pamięć w szczególny sposób.
Pogrzeb Jacka Magiery zaplanowano na czwartek. Msza święta żałobna rozpocznie się o godzinie 12:00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ulicy Długiej w Warszawie. Po niej kondukt pogrzebowy uda się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spocznie ciało utytułowanego szkoleniowca. Informację o uroczystościach podał Polski Związek Piłki Nożnej. Śmierć Magiery nastąpiła w piątek po zasłabnięciu podczas porannego treningu biegowego. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i transportu do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, nie udało się uratować jego życia.
Marek Magiera, brat zmarłego, za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał apel rodziny. Zamiast kwiatów, proszą o zamawianie mszy świętych za duszę Jacka i siłę dla najbliższych.
Szanowni. W czwartek pożegnamy Jacka. Bardzo proszę o zapoznanie się z prośbą Madzi (żony Jacka Magiery ). ‘W imieniu naszej rodziny bardzo proszę nie przynoście kwiatów, zamawiajcie proszę mszę za Jacusia oraz za siłę dla jego najbliższych’ – napisał Marek Magiera.
Ta prośba podkreśla głęboką wiarę Jacka Magiery, który wielokrotnie mówił o swojej religijności.
Jacek Magiera urodził się w Częstochowie i tam zaczynał przygodę z piłką w Rakowie. Później grał w Legii Warszawa, gdzie zdobył dwa mistrzostwa Polski, Puchar i Superpuchar. Reprezentował też Widzew Łódź oraz Cracovię. Po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się trenerką. Pracował jako asystent w kadrze U-18, a potem w sztabie Legii. Samodzielnie prowadził pierwszą drużynę “Wojskowych”, wygrywając mistrzostwo w sezonie 2016/2017. Trenował reprezentacje U-20 i U-19, a także Śląsk Wrocław. Od lipca 2025 roku był drugim trenerem w sztabie selekcjonera Jana Urbana.
Śmierć Magiery wstrząsnęła polskim futbolem. Był szanowany za profesjonalizm i wkład w rozwój piłki nożnej. Kibice i koledzy z boiska wspominają go jako inspirującą postać, której brak będzie mocno odczuwalny.
“Ja cały czas mam nadzieję, że za chwilę zadzwoni mi budzik i wszystko będzie jak dotąd… Trudno w to wszystko uwierzyć… Ciężko zebrać myśli… Dziękuję wszystkim za niezliczone wyrazy wsparcia… Chcę żeby to zdjęcie ztobione w wyjątkowym dla nas miejscu i bardzo ważnym dla nas momencie zostało w kolorach…”– napisała w dzień śmierci Jacka Magiery, jego brat publikując poruszające zdjęcie.

Źródło: Facebook / Akpa