Zenek Martyniuk zapowiedział pozew przeciwko Jackowi Kawalcowi. Aktor sparodiował hit Akcentu i twierdzi, że wokalista disco polo śpiewa z playbacku. Sprawa kosztowała go już posadę w Budce Suflera. Teraz odpowiedział na zapowiedź sądu.
Wokalista Akcentu nie krył rozczarowania postawą aktora i mówiąc o nim, nie przebierał w słowach. Zapowiedział, że sprawa trafi do sądu, gdy jego adwokat wróci z wakacji. Odpuścić nie zamierza.
“Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny. Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość”
– przyznał wokalista w rozmowie z “Kurierem Lubelskim”.
Martyniuk podkreślał, że występuje ze znakomitymi muzykami i gra na żywo, a zespół zainwestował ogromne pieniądze w sprzęt. W jego ocenie to już nie jest parodia, tylko oczernianie go przed całą Polską. Ewentualne pieniądze z wygranej w sądzie chce przekazać organizacjom charytatywnym działającym na rzecz dzieci.
Wspomniał przy tym, że przed laty spotkali się na koncercie, na którym aktor był konferansjerem. Wymienili wtedy parę miłych zdań. Tego się nie spodziewał.
Aktor nie przestraszył się zapowiedzi procesu i odpowiedział w rozmowie z Plejadą. Przy swojej wersji obstaje.
“Z tego, co wiem, to pan Zenek Martyniuk śpiewał z playbacku przez wiele lat i dostawał za to pieniądze, więc są to fakty. Jeżeli zostanie złożony pozew, to będę musiał się bronić, oczywiście”
– odparł 64-latek.
Na scenie przerobił w złośliwy sposób hit Akcentu “Przez twe oczy zielone” i przedrzeźniał lidera grupy. Zarzucił mu przy tym, że nie śpiewa na żywo. Nie zostawił złudzeń co do tego, co myśli o samym gatunku. Nagranie ruszyło w sieć.
Przypomnijmy, że Kawalec śpiewał w Budce Suflera od 2022 roku. Gdy wieści o występie dotarły do Tomasza Zeliszewskiego, perkusista wydał oświadczenie i przeprosił w nim Martyniuka. Aktor nie zrozumiał nagłego ukorzenia się kolegi z zespołu, bo przeróbka utworu powstała kilka lat wcześniej. Wkrótce potem ogłosił koniec współpracy. Oświadczenie opublikował 17 sierpnia.
Zarzut playbacku wraca do wokalisty Akcentu nie pierwszy raz. Po jednej z edycji Roztańczonego PGE Narodowego widzowie oskarżali go o śpiewanie z podkładu. Tamta afera rozeszła się po komentarzach. Ta zmierza do sądu.
źródło zdjęć: Akpa