Praca dorywcza w Biedronce: ile płacą za dniówkę w 2026 roku?

8 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Praca dorywcza w Biedronce to zlecenia na pojedyncze dni, a nie etat w sklepie. Od 1 stycznia 2026 roku za każdą godzinę takiego zlecenia należy się minimum 31,40 zł brutto. Jeden z portali opisał wyliczenie kobiety, która po 460 godzinach dostała 15 365 zł. Wychodzi 33,40 zł za godzinę.

Praca dorywcza w Biedronce – jak to działa

W aplikacji pojawia się zlecenie na konkretny dzień, a chętna osoba zapisuje się i przychodzi do sklepu. Raz jest to wykładanie towaru, innym razem kasa albo magazyn. Rozmowy kwalifikacyjnej nie ma. Umowa obejmuje jeden dzień.

Sieć nie robi tego sama. Jednodniowe zmiany obsadzają agencje pracy tymczasowej oraz aplikacje pośredniczące, na przykład Tikrow, który współpracuje z Biedronką, Pepco, Aldi i Media Markt. W 2024 roku Biedronka tłumaczyła w rozmowie z money.pl, że w sezonie wakacyjnym i w sklepach o wzmożonym ruchu wspiera się pracownikami zewnętrznymi z agencji.

Ile płacą za godzinę i za dniówkę

Minimalna stawka dla zleceń wynosi od stycznia 2026 roku 31,40 zł brutto, czyli około 25,36 zł na rękę. Kwotę ustaliło rozporządzenie Rady Ministrów z 11 września 2025 roku. Obowiązuje przez cały rok, bo drugiej podwyżki nie zaplanowano.

Wyliczenie opisane przez BOOP.pl obejmuje 59 zrealizowanych zleceń i 460 godzin. Zarobek to 15 365 zł, czyli 33,40 zł za godzinę. To 2 zł ponad minimum. Nie wiadomo jednak, czy podana suma jest kwotą brutto, czy już po potrąceniach.

Za pojedynczy dzień agencje płacą zwykle kilkaset złotych. Randstad podawał w lipcu 2024 roku widełki od 230 do 300 zł brutto za dniówkę. Dla porównania pełny etat z płacą minimalną daje w 2026 roku 4806 zł brutto miesięcznie, około 3606 zł netto.

Umowa zlecenia i godziny, które trzeba udokumentować

Minimalna stawka godzinowa dotyczy zleceniobiorców oraz samozatrudnionych pracujących w pojedynkę. Osób na umowie o pracę nie obejmuje, bo tam liczy się miesięczne minimum. Sposób potwierdzania liczby godzin strony ustalają w umowie. Gdy takiego zapisu brakuje, informację o liczbie godzin składa sam zleceniobiorca, pisemnie albo elektronicznie.

Pieniądze muszą trafić do zleceniobiorcy w formie pieniężnej. Przy umowach zawartych na dłużej niż miesiąc wypłata należy się co najmniej raz w miesiącu. Prawa do minimalnej stawki nie można się zrzec ani przenieść na inną osobę. Zleceniodawcy, który zapłaci mniej, grozi grzywna od 1000 zł do 30 000 zł. Zasady opisuje strona resortu rodziny i pracy.

Kiedy z dniówki zostaje więcej

Najwięcej na rękę zostaje uczniom i studentom przed ukończeniem 26 lat. Ich zlecenie jest zwolnione ze składek ZUS, a do tego działa ulga dla młodych. Podatku nie ma do 85 528 zł przychodu w roku podatkowym. Warunkiem jest status ucznia albo studenta, bo sam wiek nie wystarczy.

Reszcie zleceniobiorców potrącane są składki i zaliczka na podatek. Kwota na koncie jest wtedy wyraźnie niższa od stawki brutto. Dniówka to nie etat. Nie ma urlopu wypoczynkowego ani wynagrodzenia chorobowego, a każdy dzień pracy trzeba wybrać samemu.

Stan na 8 września 2026 roku.

źródło zdjęć: Wikipedia Autorstwa Jacek Halicki – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=50099196

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej