Połącz się z nami

Rocznica śmierci Magika. Co wydarzyło się 20 lat temu?

Rocznica śmierci Magika

Wiadomości

Rocznica śmierci Magika. Co wydarzyło się 20 lat temu?

20. rocznica śmierci Magika. Dokładnie 26 grudnia 2000 roku Piotr Łuszcz wyskoczył z okna 9. pietra budynku w Katowicach. Wydarzenie to wstrząsnęło całym środowiskiem hip-hopowym.

Magik, członek zespołu Kaliber 44 i współzałożyciel Paktofoniki, urodził się 18 marca 1978 w Jeleniej Górze. 8 dni po premierze płyty „Kinematografia” doszło do wydarzeń, które na zawsze zmieniły polską scenę hip-hopową. O godzinie 6:15, 26 grudnia 2000 roku Magik wyskoczył z okna swojego mieszkania w Katowicach-Bogucicach. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie zmarł pół godziny później.

20. rocznica śmierci Magika

Magik był raperem, który niewątpliwie zrewolucjonizował polski hip-hop. W dniu swojej śmierci był czołową postacią sceny muzycznej. Jego niepodrabialny styl zapisał się w muzycznej historii. Razem z zespołem Kaliber 44 był dwukrotnie nominowany do nagrody polskiego przemysłu fonograficznego Fryderyka. Pośmiertnie został nagrodzony za album „Kinematografia”, a ponadto umieszczono go na 8. miejscu listy 30 najlepszych polskich raperów według magazynu „Machina”.

Przypuszcza się, że przyczyną samobójstwa Piotra była próba uniknięcia zasadniczej służby wojskowej. Przypomnijmy, że Magik miał wówczas żonę, dziecko i w pełni oddał się muzyce. W związku z tym symulował zły stan psychiczny, co w efekcie skutkowało dwukrotnym odroczeniem. Udawanie osoby niepoczytalnej rzeczywiście odbiło się na Magiku, który wkrótce musiał sprostać prawdziwym problemom. Wojciech „Fokus” Alszer o śmierci Magika powiedział:

„Każdy z jego otoczenia chyba jakoś sobie wytłumaczył jego decyzję, lepiej lub gorzej, ale to i tak jest nie do pojęcia. Strasznie boli. Na pewno nas to zmieniło. Spoczywaj w pokoju, Mag.”

20. rocznica śmierci Magika

Natomiast Sebastian „Rahim” Salbert zdradził:

„Magik należał do osób, które bardzo dużo myślą o życiu. To po pierwsze… Po drugie – nałożyła się na to sprawa dotycząca jego powołań przez Wojskową Komisję Uzupełnień. Miał już wtedy żonę i dziecko, a ponadto był to okres, gdy wreszcie chcieliśmy nagrać krążek. I Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm. Gdzieś w podświadomości zakodował sobie, że jest źle i to doprowadziło do osłabienia psychiki. Powiedział mi kiedyś: „Rahim, wiesz co? Przez to WKU po*ebało mi się. To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję”

Magik decydując się nie śmierć nie pozostawił żadnego listu pożegnalnego. Wiele osób podejrzewa, że kolejnym powodem śmierci Magika było wydanie „Kinematografii”, która nie spotkała się z oczekiwanym przez Piotra przyjęciem. Na płycie znalazły się takie utwory jak „Jestem Bogiem” „Priorytety” czy „Chwile ulotne”.

Piotr „Magik” Łuszcz spoczął na cmentarzu przy ulicy Leopolda w Katowicach-Bogucicach.

Zobacz także: Nie żyje Kim Lee! Najsłynniejsza polska drag queen. Koronawirus zbiera swoje żniwo…

Kontynuuj czytanie
Może Ci się spodobać...
Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej w Wiadomości

Do góry