Rodzice Madeleine McCann zeznali przeciwko Julii Wandelt. „Próbowała dostać się do naszego domu”

9 października 2025
Przez: : M.J

Julia Wandelt, Polka, która w 2023 roku ogłosiła, że może być zaginioną Madeleine McCann, stanęła przed sądem w Leicester. Kobieta została oskarżona o uporczywe nękanie Kate i Gerry’ego McCannów, rodziców dziewczynki, która zaginęła w 2007 roku podczas wakacji w Portugalii.

Jak zaczęła się historia Julii Wandelt

Świat po raz pierwszy usłyszał o Julii Wandelt na początku 2023 roku. W mediach społecznościowych publikowała zdjęcia i „dowody”, które miały potwierdzać, że to właśnie ona jest zaginioną Madeleine. Mimo że testy DNA wykazały brak jakiegokolwiek pokrewieństwa, kobieta nie zaprzestała działań. Nadal utrzymywała, że McCannowie są jej biologicznymi rodzicami, co ostatecznie doprowadziło do oskarżenia jej o nękanie.

ZOBACZ TAKŻE: Wznowiono poszukiwania Madeleine McCann! Szykuje się przełom w sprawie?

Zeznania Kate McCann: „Bałam się, gdy zobaczyłam, kto stoi pod drzwiami”

8 października przed sądem w Leicester zeznania złożyli rodzice Madeleine McCann. Jak relacjonował brytyjski portal Mirror, Kate McCann pojawiła się na sali, odgrodzona od oskarżonej i mediów. Matka zaginionej dziewczynki opowiedziała o pierwszym kontakcie z Wandelt.

“Pierwszy kontakt nastąpił przez telefon do centrali w szpitalu, w którym pracujemy.

Bezpośredni kontakt Polka nawiązała na początku 2023 roku.

Gdy tylko zobaczyłam zdjęcie Wandelt, było dla mnie jasne, że to nie Madeleine” – podkreśliła Kate.

Największy niepokój wzbudziła w niej próba kontaktu Wandelt z jej drugą córką, Amelią. Kobieta przyznała, że rozważała wykonanie testu DNA, by raz na zawsze rozwiać wątpliwości. W trakcie tych słów Julia Wandelt rozpłakała się na sali sądowej. Kate wspomniała również o wizycie Julii w ich domu w grudniu ubiegłego roku.

Przestraszyłam się i kiedy zdałam sobie sprawę, kto to jest, byłam bardzo zdenerwowana. Szły za mną, próbowałam zamknąć drzwi, Julia wyciągała ręce, żeby mnie powstrzymać przed zamknięciem drzwi” – relacjonowała McCann, dodając, że dzień później otrzymała list podpisany „Madeleine x”.

Ojciec Madeleine: „To miało na nas wpływ każdego dnia”

Po Kate McCann zeznania złożył jej mąż, Gerry. Również on podkreślał, że od początku wiedział, iż Wandelt nie jest jego córką.

Słyszeliśmy pogłoski, że ktoś podaje się za Madeleine. Już po samym zdjęciu byłem pewien, że to nie Madeleine – mówił.

Ojciec dziewczynki opowiadał o stresie i lęku, jakie towarzyszyły im przez miesiące.

Wielokrotnie zdarzyło się, że gdy byłem obecny, telefon Kate dzwonił bez przerwy, jeden po drugim – zeznał.

Dodał, że sytuacja stała się szczególnie niepokojąca, gdy Wandelt zaczęła pisać do ich drugiej córki. Gerry wspomniał także o wizycie Polki w ich domu.

Dobijały się do drzwi przez jakieś dziesięć, piętnaście minut. Waliły i krzyczały. Kate była sama w domu i czuła się przestraszona” – opisał.

Podkreślił, że zachowanie Wandelt nie tylko naruszyło ich prywatność, ale też mogło zaszkodzić prowadzonym od lat poszukiwaniom Madeleine.

To miało na nas wpływ praktycznie każdego dnia. Jedziesz i martwisz się. Za każdym razem, gdy wracasz do domu, zastanawiasz się, czy ktoś tam będzie – mówił ze łzami w oczach.

Proces przeciwko Polce toczy się w sądzie w Leicester i ma na celu ustalenie, czy jej działania stanowiły uporczywe nękanie rodziców Madeleine McCann. Sprawa wywołuje ogromne emocje, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce.

Źródło: Plotek.pl / Instagram

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej