Połącz się z nami

Rozenek wbiła szpilę Rusin! Odniosła się do jej szaleństw w Hollywood!

News

Rozenek wbiła szpilę Rusin! Odniosła się do jej szaleństw w Hollywood!

Małgorzata Rozenek-Majdan na swoim Instagramie opublikowała obszerny post, w którym nie da się nie zauważyć, że odniosła się do jednego z ostatnich wpisów Kingi Rusin, w którym opisała swoją szaloną noc w Hollywood z największymi gwiazdami światowego formatu! Zobaczcie, jak Rozenek wbiła szpilę Rusin!

Wszystko zaczęło się oscarowej nocy, kiedy Kinga Rusin miała zaszczyt imprezować z największymi gwiazdami Hollywood. Po rozdaniu Oscarów udało jej się dostać na strzeżoną imprezę zorganizowaną przez Beyonce i Jay-z. Obszerny wpis, który został okraszony zdjęciem z Adele zrobił furorę nie tylko w naszym kraju. Również zagraniczne media rozpisywały się na temat zdjęcia naszej dziennikarki. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ!

Jak mogliśmy już zauważyć, post ten został usunięty z profilu Kingi. Jednak na jego miejscu zaczęły pojawiać się kolejne, w których dziennikarka nieco obszernej wytłumaczyła fenomen swojego zdjęcia. Po jej szalone nocy w Hollywood w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się wpisy innych gwiazd, które trzeba przyznać, są łudząco podobne, do tego spod zdjęcia Rusin i Adele! Tym razem szpilę Rusin postanowiła nieco wbić Małgorzata Rozenek-Majdan! Zobaczcie!

Rozenek wbiła szpilę Rusin!

Małgosia w swoim wpisie odniosła się do linii lotniczych LOT, jednak to, w jaki sposób to zrobiła, może nie spodobać się Kindze:

„Podczas wczorajszej podróży w prywatnej strefie @flylot rozmawiałam ze stewardesą o… butach (ja na zdjęciu po przytyciu chyba z 30kg!), a pilot uczył mnie imprezowej instrukcji bezpieczeństwa o nazwie makarena. 💁‍♀️🙅‍♀️ Wiem, brzmi to surrealistycznie. Ale od początku… Tylko ok. 20 osób, na małej podniebnej przestrzeni, z najlepszą muzyką, filmami, z zakazem robienia zdjęć (powyższe to wyjątek poimprezowy). Strefa Business zamknięta i pilnie strzeżona, wejście osobnymi drzwiami, żeby nie dało się nikogo sfotografować. Miejsce w którym wszyscy mogą się wyluzować i zaszaleć! Każdy dostaje na wejściu… kapcie (weszłam w tę opcje) i bawi się bez skrępowania do białego rana. Zaczęło się od rozmowy ze stewardesą o moich trampkach (namawiała mnie na kapcie, których ona sama nie miała ich na nogach) Szczerze, nie poznała mnie, bo nie jestem szczupła jak przecinek! 😉Gadałyśmy zaśmiewając się do momentu, kiedy powiedziałam jak się nazywam… Rozmowa ze stewardesą była przepustką do miłej konwersacji ze stewardem. A później już było totalne szaleństwo! „

Następnie opisała szaloną noc w samolocie:

„Steward uczył mnie układu tanecznego (bezskutecznie, bo skomplikowany, ale za to było śmiesznie), jedna z pań siedzących obok patrząc na mój strój we flagę amerykańską stwierdziła ze śmiechem, że ją przyćmiła (miała na sobie ciemnogranatowym welurowy dres), z pewnym panem tańczyłam przez chwilę za rękę (taka była konwencja, a ja siedziałam obok). Otoczony wianuszkiem stewardes Pysiula posyłał mi uśmiechy, ale chyba dlatego, że jego też rozśmieszył mój taniec z pewnym panem. Klan obcokrajowców bawił się we własnym gronie. Pierwszy i drugi pilot wzięli udział w podniebnym start session gospodarzy LOTu. Popis w przejściu dał młody tata, a przy wejściu wykładziną zawładnęli jego synowie. Blondwłosa stewardesa zaproponowała mi przekąski. Kiedy z ciekawością zajrzałam do wózka, który pchała (do jedzenia było do wyboru: carpaccio, sałatki, lub łosoś). W towarzystwie brunetki był pewien brunet, z nim rozmawiałam najdłużej. Zapomniałam o paru osobach, ale ich nie pamietam. Ot taki zwykły lot. Do domu doleciałam o 7.00 rano… Nic mi się nie przyśniło. @flylot bardzo dziękuję”

View this post on Instagram

Podczas wczorajszej podróży w prywatnej strefie @flylot rozmawiałam ze stewardesą o… butach (ja na zdjęciu po przytyciu chyba z 30kg!), a pilot uczył mnie imprezowej instrukcji bezpieczeństwa o nazwie makarena. 💁‍♀️🙅‍♀️ Wiem, brzmi to surrealistycznie. Ale od początku… Tylko ok. 20 osób, na małej podniebnej przestrzeni, z najlepszą muzyką, filmami, z zakazem robienia zdjęć (powyższe to wyjątek poimprezowy). Strefa Business zamknięta i pilnie strzeżona, wejście osobnymi drzwiami, żeby nie dało się nikogo sfotografować. Miejsce w którym wszyscy mogą się wyluzować i zaszaleć! Każdy dostaje na wejściu… kapcie (weszłam w tę opcje) i bawi się bez skrępowania do białego rana. Zaczęło się od rozmowy ze stewardesą o moich trampkach (namawiała mnie na kapcie, których ona sama nie miała na nogach) Szczerze, nie poznała mnie, bo nie jestem szczupła jak przecinek! 😉Gadałyśmy zaśmiewając się do momentu, kiedy powiedziałam jak się nazywam… Rozmowa ze stewardesą była przepustką do miłej konwersacji ze stewardem. A później już było totalne szaleństwo! Steward uczył mnie układu tanecznego (bezskutecznie, bo skomplikowany, ale za to było śmiesznie), jedna z pań siedzących obok patrząc na mój strój we flagę amerykańską stwierdziła ze śmiechem, że ją przyćmiłam (miała na sobie ciemnogranatowym welurowy dres), z pewnym panem tańczyłam przez chwilę za rękę (taka była konwencja, a ja siedziałam obok). Otoczony wianuszkiem stewardes Pysiula posyłał mi uśmiechy, ale chyba dlatego, że jego też rozśmieszył mój taniec z pewnym panem. Klan obcokrajowców bawił się we własnym gronie. Pierwszy i drugi pilot wzięli udział w podniebnym start session gospodarzy LOTu. Popis w przejściu dał młody tata, a przy wejściu wykładziną zawładnęli jego synowie. Blondwłosa stewardesa zaproponowała mi przekąski. Kiedy z ciekawością zajrzałam do wózka, który pchała (do jedzenia było do wyboru: carpaccio, sałatki, lub łosoś). W towarzystwie brunetki był pewien brunet, z nim rozmawiałam najdłużej. Zapomniałam o paru osobach, ale ich nie pamietam. Ot taki zwykły lot. Do domu doleciałam o 7.00 rano… Nic mi się nie przyśniło. @flylot bardzo dziękuję

A post shared by Małgorzata Rozenek-Majdan (@m_rozenek) on

W komentarzach pod tym obszernym wpisem czytamy:

„Bardzo dobry tekst insiderski, nie boi się Pani zakazu lotów z LOT-em? 💙”

„🤣🤣🤣uśmialam się ! Prawie jak na spotkaniu z Adel🤣🤣”

„Kinga Rusin po tym wpisie zapadnie się pod ziemie:)”

Czy tym wpisem Gosia wywoła kolejną aferę w polskim show-biznesie? Zapewne przekonamy się o tym już niebawem!

Jak podoba Wam się odpowiedź Gosi Rozenek-Majdan na wpis Kingi Rusin? Przypomnijmy, że nie jest ona jedyną gwiazdą, która zdecydowała się nieco zadrwić z szalonej nocy w Hollywood dziennikarka. Zobaczcie TUTAJ, jak na to odpowiedziała Kasia Nosowska!

Kontynuuj czytanie
Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry