Dominika Serowska i Marcin Hakiel zakończyli spekulacje o płci drugiego dziecka. Para pokazała zdjęcia z wystawnego baby shower i przy okazji potwierdziła, że Serowska urodzi córkę. Mały Romeo doczeka się siostry. Wśród zaproszonych nie brakowało znanych twarzy.
Wątpliwości rozwiała publikacja na Instagramie. We wpisie z 22 września 2026 roku para pokazała kadry z przyjęcia, na których dominował pastelowy róż. Podpis nie zostawił już pola do domysłów.
“Czekamy na kolejną wspaniałą kobietę na tej planecie”
– napisała przyszła mama.
Spekulacje trwały od kilku dni. Internauci obstawiali córkę na podstawie dekoracji, którymi przyjęcie przystroiła Maja Rutkowski. Tym razem mieli nosa. Pod wpisem posypały się gratulacje od obserwujących.
Na imprezę przyjechała Maja Rutkowski, którą celebrytka poznała na planie “Królowej przetrwania”. Nie zjawiła się sama. Na przyjęciu pojawił się także jej mąż, detektyw Krzysztof Rutkowski.
W gronie gości znalazła się również Karolina Pajączkowska. Przyjęcie zorganizowano na bogato, a na stołach czekały przekąski i spektakularny tort. Dekoracje ustawiono tak, żeby płeć dziecka nikomu nie umknęła.
Znajomość Serowskiej z żoną detektywa zaczęła się na planie programu. Dziś to jedna z bliższych relacji celebrytki, a Rutkowski dołożyła się także do oprawy samego przyjęcia. Efekt widać na zdjęciach.
Oficjalnie imię jeszcze nie padło. Uwagę obserwujących przykuła jednak bluzka Romea, na której dopatrzyli się imienia Vivi. Rodzice nie potwierdzili jednak tej podpowiedzi ani słowem. Tu spekulacje wciąż trwają.
Przypomnijmy, że o ciąży para poinformowała w czerwcu 2026 roku i mocno zaskoczyła tym fanów. Termin porodu wypada w listopadzie, o czym sami powiedzieli w telewizji śniadaniowej.
Ich pierwsze wspólne dziecko, syn Romeo, urodziło się w 2024 roku. Dla Marcina Hakiela nowe dziecko będzie czwartym, bo Adam i Helena przyszli na świat w czasie jego małżeństwa z Katarzyną Cichopek. Teraz w rodzinie tancerza przywitają dziewczynkę.
Do porodu zostało kilka tygodni. Serowska od początku ciąży chętnie dzieliła się z obserwującymi kolejnymi etapami, ale płci pilnowała aż do przyjęcia. Tym razem sama zdecydowała, kiedy podzielić się nowiną.