Ciepłe dni dobiegają końca. W piątek 9 października nad rejonem Bałtyku pojawi się głęboki niż, a na wybrzeżu wiatr w porywach może dochodzić do 90-100 km/h. Synoptycy przewidują sztorm na Bałtyku. Wcześniej przez kraj przejdzie chłodny front.
Poniedziałek i wtorek wciąż upłyną pod znakiem przyjemnej aury. Miejscami termometry pokażą ponad 20 stopni, a dopiero pod koniec tygodnia ciepła i spokojna pogoda wyraźnie się popsuje. Tak zostanie do środy.
Zmiana zacznie się w czwartek 8 października. Chłodny front przemieści się wtedy z zachodu na wschód, a za nim nad Bałtykiem zacznie rozwijać się głęboki niż, który przyniesie więcej chmur, deszcz i wyraźnie chłodniejsze powietrze. Jak podaje portal Goniec, najwięcej wody spadnie na północy kraju i w górach.
Miejscami będzie to od 10 do 15 litrów na metr kwadratowy i takie same wartości podaje również serwis TwojaPogoda, który pisze o ulewach na północnych krańcach kraju. Na zachodzie temperatura spadnie poniżej 20 stopni.
Wschód jeszcze się nie podda. Do wieczora utrzyma się tam od 20 do 25 stopni. Pierwszy mocniejszy wiatr pojawi się w czwartek na południu kraju, gdzie w porywach dojdzie do 65 km/h.
Kulminacja przyjdzie w piątek. Nad rejonem Bałtyku znajdzie się wtedy głęboki niż, a duża różnica ciśnienia przełoży się na nasilenie wiatru. W większości kraju porywy sięgną około 50-60 km/h.
Na północy będzie mocniej, bo nawet 70-80 km/h, a lokalnie na wybrzeżu wiatr może dochodzić do 90-100 km/h. Na samym morzu prawdopodobny jest sztorm.
Wszystko zależy od tego, jak silny będzie niż i jak blisko polskiego wybrzeża przejdzie. Tor układu wciąż może się zmienić, a razem z nim obszary najsilniejszego wiatru oraz jego siła, dlatego warto śledzić kolejne prognozy.
Skutki mogą być odczuwalne zwłaszcza na Pomorzu. Wiatr może łamać gałęzie i pojedyncze drzewa, uszkadzać dachy i lekkie konstrukcje, a także zrywać linie energetyczne i powodować awarie prądu.
Utrudnienia mogą dotknąć kierowców, pasażerów kolei i podróżnych. Nie wykluczono opóźnień oraz odwołań części promów i samolotów. Osoby z biletem na lot powinny sprawdzać status rejsu.
Za frontem napłynie wyraźnie chłodniejsze powietrze. W piątek maksymalnie będzie od 11 do 15 stopni. To spory spadek.
W weekend 10 i 11 października w dzień zobaczymy od 10 do 15 stopni, a nocami temperatura spadnie do 3-8 stopni. Nad samym morzem będzie nieco cieplej, do 11 stopni.
W górskich kotlinach lokalnie zbliży się do zera. Deszcz będzie padał przelotnie, a druga połowa tygodnia przyniesie typowo jesienną aurę z większą ilością chmur, silniejszym wiatrem i niższymi temperaturami.
Przypomnijmy, że pierwsze dni października przyniosły w Polsce ciepłą i spokojną pogodę. Teraz kolejny epizod ciepłej i stabilnej pogody się kończy. Bałtyk pokaże zupełnie inne oblicze.
źródło zdjęć: Canva