Tomasz Kammel usłyszał diagnozę. “Złośliwy rak”

5 października 2026
Przez: : Beata Nowak

Tomasz Kammel ujawnił, że w marcu 2026 roku lekarze wykryli u niego złośliwego raka pęcherza. Prezenter opisał całą historię w obszernym wpisie na Instagramie, w którym zdradził, jak przypadkowo trafiono na chorobę. Teraz ma do fanów jedną prośbę.

Kammel od lat uchodzi za osobę, która wyjątkowo dba o formę, regularnie trenuje, pilnuje diety i nie pije alkoholu. Tym większym zaskoczeniem okazał się wpis, który opublikował na swoim profilu 4 października.

“W marcu tego roku zdiagnozowano mi raka. Namierzony w pęcherzu. Złośliwy. U mnie?!”

– napisał prezenter.

Jak przyznał, jego ojciec przed laty chorował na ten sam nowotwór, ale był wtedy po siedemdziesiątce i przez kilkadziesiąt lat bardzo dużo palił. Sam Kammel nigdy w życiu nie zapalił papierosa, a testy genetyczne nie wykazały u niego skłonności do tego typu chorób. Szukał wyjaśnienia na próżno.

“Rak się nie zastanawia” – skwitował krótko w swoim wpisie.

Tomasz Kammel wyznał, że ma raka

Wszystko zaczęło się od namów znajomych, profesora Łukasza Palucha i Agnieszki Wis z Doppler Instytut, którzy przez kilka tygodni przekonywali go do rezonansu magnetycznego całego ciała. W końcu dał się przekonać.

Badanie wykonała w Piasecznie radiolog dr Magdalena Zagrodzka z Instytutu Quadia i wyniki potwierdziły świetną kondycję prezentera. Na samym końcu padło jednak zdanie, które zmieniło wszystko.

Lekarkę zaniepokoił “2-milimetrowy punkt w pęcherzu”, który na pierwszy rzut oka łatwo byłoby przeoczyć. Kolejny skan z kontrastem pokazał, że to nie przypadkowa niedoskonałość obrazu.

Po dwóch dniach prezenter przeszedł cystoskopię, która rozwiała wszelkie wątpliwości. Lekarze potwierdzili zmianę nowotworową o najniższym stopniu złośliwości. Wszystko działo się błyskawicznie. Trzy dni później Kammel był już po operacji, którą przeprowadził dr Przemysław Zugaj ze Szpitala Św. Anny w Piasecznie.

Na szczęście obyło się bez chemii, bo tak wczesne stadium choroby jej nie wymagało. Po trzech miesiącach Kammel musiał jednak wrócić na kontrolną cystoskopię, żeby sprawdzić, czy nie doszło do wznowy.

“Zrobiłem to pod koniec czerwca. Jest czysto.”

– wyznał z ulgą.

W swoim wpisie podziękował lekarzom, którzy prowadzili go przez diagnostykę i leczenie, wymieniając z nazwiska całą czwórkę. Fani nie kryli wzruszenia.

Gwiazdor apeluje do fanów o regularne badania

Dlaczego zdecydował się mówić publicznie o tak prywatnej sprawie? Odpowiedź okazała się prosta.

“Chcę, żebyście się badali. Nie co tydzień czy co miesiąc, ale raz na jakiś czas.”

Kammel zwrócił uwagę, że nie trzeba od razu wydawać dużych pieniędzy na prywatną diagnostykę, bo istnieją bezpłatne programy profilaktyczne, z których korzysta zdecydowanie zbyt mało osób. Zapowiedział też, że przygotowuje na ten temat felieton dla Kanału Zero.

“Nie wiem, co byłoby u mnie, gdybym nosił w sobie tego dziada przez kolejne trzy miesiące” – przyznał.

Przypomnijmy, że Tomasz Kammel przez wiele lat był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej, gdzie prowadził między innymi “Pytanie na śniadanie”. Po rozstaniu z publiczną telewizją dołączył do Kanału Zero, a do tego rozwija działalność związaną z wystąpieniami publicznymi i szkoleniami. Tym razem zamiast o pracy opowiedział o zdrowiu. Zrobił to z jednego powodu. Chce, żeby ktoś inny zdążył na czas.

 

źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej