Tragedia rozegrała się we wtorek nad jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. 11-letnia dziewczynka weszła do wody ze swoją 13-letnią koleżanką i nie wypłynęła na powierzchnię. Alarm wszczęła starsza z nich, jednak wysiłki służb nie przyniosły ratunku.
Informacja o zdarzeniu dotarła do służb około godziny 18:00. 11-latka przebywała nad jeziorem ze swoją rówieśniczką. Obie weszły do wody, a po chwili młodsza zniknęła pod powierzchnią.
Wstępnie dysponujemy wiedzą, że dziewczynki przebywały razem na plaży. 11-latka była tam ze swoją 13-letnią koleżanką. Weszły do wody i po chwili koleżanka zauważyła, że 11-latka nie wynurza się na powierzchnię. Wtedy wszczęła alarm. Gdy stan psychiczny rodziców na to pozwoli, będziemy się z nimi kontaktować. Wtedy będziemy dokładnie ustalać wszelkie okoliczności, w tym również to, czy dziewczynki były w tym czasie pod czyjąś opieką – przekazał nam podkom. Krzysztof Świerczyński.
Policjanci natychmiast ruszyli na miejsce. Wspólnie ze świadkami wskoczyli do wody. Jezioro w tym miejscu jest bardzo głębokie, co znacznie utrudniło akcję.
Gdy tylko wpłynęło zgłoszenie, na miejscu natychmiast pojawili się policjanci. Wspólnie ze świadkami zdarzenia wskoczyli do wody i zaczęli szukać dziecka. Trzeba jednak pamiętać, że to jezioro w tym miejscu jest bardzo głębokie. Dopiero użycie sonaru pozwoliło zlokalizować dziewczynkę – znajdowała się ponad 8 metrów pod wodą. Została wydobyta na brzeg po praktycznie dwóch godzinach od zniknięcia – zrelacjonował rzecznik policji.
Dziewczynkę wyciągnięto i natychmiast podjęto reanimację. Załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego pracowała przez długie minuty.
Załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego prowadziła reanimację przez 50 minut. Ta długa walka pozwoliła na przywrócenie akcji serca, choć była ona bardzo słaba. Podjęto natychmiastową decyzję o przetransportowaniu dziecka do szpitala w Toruniu. Tam lekarze dalej walczyli o jej życie. Niestety, przed północą otrzymaliśmy tragiczną informację, że dziewczynka zmarła – przekazał.
Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności zdarzenia. W czerwcu w Polsce utonęło już 63 osób, a ta tragedia pokazuje, jak szybko może dojść do nieszczęścia nawet przy spokojnej plaży.
Źródło: Wp.pl / Canva / Facebook