Tragiczna śmierć legendy futbolu. Odeszła zbyt wcześnie w wieku 54 lat

9 grudnia 2025
Przez: : Klaudia Górska

Świat futbolu pogrążył się w żałobie po nagłej śmierci Glena De Boecka, ikony belgijskiej piłki nożnej. Były kapitan Anderlechtu i reprezentant Belgii zmarł w wieku 54 lat po rozległym wylewie krwi do mózgu, pozostawiając fanów w szoku i smutku. Jego kariera pełna triumfów i niezapomnianych momentów na zawsze zapisze się w historii sportu.

ZOBACZ TAKŻE: Głos, który towarzyszył dzieciństwu wielu Polaków. Nie żyje 35-letni polski aktor

Kariera pełna sukcesów

Glen De Boeck urodził się 22 sierpnia 1971 roku w Boom. Swoją przygodę z piłką rozpoczął w lokalnym klubie Boom FC, gdzie grał przez dwa sezony. Później przeniósł się do KV Mechelen, gdzie szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie i pomógł drużynie zająć trzecie miejsce w belgijskiej ekstraklasie.

Największe sukcesy święcił jednak w RSC Anderlecht, do którego dołączył w 1995 roku. Przez dziesięć lat był kluczowym obrońcą i kapitanem zespołu. Z “Fiołkami” zdobył trzy tytuły mistrza Belgii oraz dwa superpuchary. W barwach Anderlechtu rozegrał ponad 200 meczów ligowych, stając się symbolem niezawodności i przywództwa na boisku.

Reprezentacyjna chwała i mundialowe przygody

De Boeck był również filarem reprezentacji Belgii. Zadebiutował w kadrze “Czerwonych Diabłów” w 1993 roku i rozegrał w niej 36 spotkań. Brał udział w dwóch mistrzostwach świata: we Francji w 1998 roku oraz w Korei i Japonii w 2002 roku. Jego występy na arenie międzynarodowej budziły podziw, a bramka strzelona Francji w meczu towarzyskim na zawsze pozostała w pamięci kibiców. Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2005 roku, spowodowanym serią kontuzji kolan, De Boeck poświęcił się trenerce. Prowadził m.in. Cercle Brugge, Germinal Beerschot i KV Kortrijk, dzieląc się doświadczeniem z młodszymi pokoleniami.

Przyczyna śmierci Glena De Boecka

Dramat rozpoczął się w piątek, gdy De Boeck doznał masywnego wylewu krwi do mózgu. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, ale po dwóch dniach walki zmarł w nocy z 7 na 8 grudnia 2025 roku w Antwerpii. Belgijska Federacja Piłkarska, jako jedna z pierwszych poinformowała o tragedii, składając kondolencje rodzinie.

Środowisko piłkarskie zareagowało falą wspomnień i hołdów. Byli koledzy z boiska i kibice podkreślają jego charyzmę, profesjonalizm oraz wkład w rozwój belgijskiego futbolu. De Boeck zostawił żonę i dwoje dzieci, a jego odejście w tak młodym wieku przypomina o kruchości życia nawet wśród sportowych gigantów.

Źródło: sportowefakty.pl / X

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej