Policjanci z Koszalina odczytali część wiadomości z telefonu Emilii Koprowskiej. Przez kilka tygodni zabezpieczenia iPhone’a były dla nich nie do przejścia. Teraz rzeczniczka potwierdza, że śledczy mają wgląd w rozmowy zaginionej. To nie jedyna nowość w tej sprawie.
Nowe ustalenia ujawnił program “Uwaga!” TVN, który poświęcił sprawie reportaż wyemitowany w czwartek 15 października. Ekipa wróciła do Darłowa, a reporterka rozmawiała z policją, prokuraturą, rodziną zaginionej i jej mężem, który od tygodni mierzy się z oskarżeniami w sieci.
Głos zabrała młodsza aspirant Paulina Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. Potwierdziła, że policyjnym informatykom udało się wreszcie ominąć blokadę urządzenia.
“Mamy dostęp do kilku konwersacji, które nawiązywała zaginiona.”
– przekazała w rozmowie z dziennikarzami TVN.
Na tym praca się nie kończy. Funkcjonariusze wciąż próbują wydobyć z telefonu jak najwięcej danych i analizują korespondencję, historię połączeń oraz aktywność w sieci z ostatnich godzin przed zniknięciem kobiety. Jak zauważa portal Pudelek, to właśnie te wiadomości mogą pokazać, z kim Emilia kontaktowała się tuż przed zaginięciem.
Droga do tego miejsca była długa. Telefon znalazł w Darłowie przypadkowy poszukiwacz z wykrywaczem metali. Radość szybko jednak opadła, bo kody dostępu, które podał mąż 37-latki, okazały się błędne, a on sam tłumaczył, że żona musiała je zmienić. Kilka tygodni temu opisywaliśmy, że policja nie może otworzyć telefonu. Teraz to się zmieniło.
W reportażu pojawił się też Krystian Koprowski. Mężczyzna dobrowolnie poddał się badaniu wariografem i przekonuje, że chciał w ten sposób oczyścić swoje dobre imię, bo nie ma nic wspólnego z zaginięciem żony. Prokuratura potwierdza, że badanie się odbyło.
“Potwierdzam, że doszło do badania wariografem. To jednak dla nas dowód pomocniczy. Na razie nie możemy ocenić badania. Musi zostać przeanalizowane przez biegłego”
– wyjaśniła w rozmowie z o2.pl prokurator Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
Biegły, który przeprowadził badanie, przypomina, że na pełną opinię trzeba poczekać, a sam udział w takim badaniu niczego jeszcze nie przesądza. Mąż Emilii nie krył emocji przed kamerą. “To nie będzie już normalne życie” – mówił, ocierając łzy.
Równolegle trwają poszukiwania w nowym rejonie Darłowa. Teren wytypowano na podstawie sygnałów, które napływają od ludzi, a w akcji biorą udział bracia zaginionej i twórcy internetowi prowadzący kanały o sprawach kryminalnych. Rodzina się nie poddaje.
Prokuratura nie wyklucza żadnego scenariusza. Śledczy biorą pod uwagę, że do zaginięcia mogły przyczynić się osoby trzecie, choć do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.
“Prokuratura wraz z policją przesłuchuje konkretnych świadków związanych ze sprawą.”
– przekazała prokurator Dziadczyk.
Przypomnijmy, że Emilia Koprowska zaginęła pod koniec sierpnia, po imprezie z muzyką techno w Darłowie. Wcześniej pokłóciła się z mężem. Ten, jak sam tłumaczył, odkręcił koło w jej aucie, żeby nie mogła odjechać. Kobieta błąkała się po okolicy i wróciła taksówką na parking. Potem ślad się urwał. Mąż opisywał już przebieg tamtego dnia. We wrześniu rolnik znalazł na polu jej plecak z kluczami od samochodu i domu, a o tym znalezisku też pisaliśmy. Od zaginięcia minęło już ponad 40 dni.
źródło zdjęć: Canva