Połącz się z nami

Właścicielka restauracji doprowadzona do łez! Co takiego powiedziała jej Magda Gessler w „Kuchennych Rewolucjach”?

Rozrywka

Właścicielka restauracji doprowadzona do łez! Co takiego powiedziała jej Magda Gessler w „Kuchennych Rewolucjach”?

Kolejna restauracja poprosiła o pomoc znaną restauratorkę Magdę Gessler. Tym razem udała się do Rybnika Golejowa, gdzie swoją restaurację prowadzili Ewa i Michał.


Właściciele poznali się, pracując na stołówce w wielkiej elektrowni w Rybniku. Ich marzeniem było mieć własną restaurację. Początkowo otworzyli bar za jedyne 2000 złotych, następnie wynajęli lokal na ulicy Dzikiej Róży, aż w końcu zdecydowali się wynająć remizę od straży pożarnej na przedmieściach Rybnika.
Z powodu braku funduszy, własnymi siłami przeprowadzili remont w remizie i z pomocą mamy Ewy otworzyli własną restaurację. Nazwa „Dzika Róża” została przeniesiona z poprzedniego lokalu. W karcie znalazły się typowe śląskie dania takie jak żur czy domowe ciasta. Jednak największym problemem właścicieli było to, że restauracja jest zbyt mało widoczna i nie pomógł w przyciągnięciu nowych gości szyld nad drzwiami wejściowymi. „Dzika Róża” dostawała zamówienia tylko przy okazji większych imprez jak komunie, a na śląski obiad goście przychodzili jedynie w niedziele. Sytuacja nie wyglądała najlepiej, ponieważ restauracja w tygodniu była nieczynna. Ciągły stres i depresyjny nastrój martwiły mamę Ewy, która marzyła, żeby rozwiązać wszystkie problemy młodych właścicieli i dlatego ostatnią deską ratunku okazała się Magda Gessler.

Gessler zaczęła od spróbowania dań. Poprosiła o swojski żur, kotlet szefa i rolady. Właściciel zaproponował dodatkowo udko z kaczki. Po degustacji Magda pochwaliła żurek, który zamiast jajka na twardo był z jajkiem sadzonym. „Bardzo ciekawe, wzbudza zaufanie, jajko sadzone zamiast na twardo, fajny pomysł, ktoś myśli” – skomentowała. Rolada wieprzowa z kluskami były idealne. Egzaminu nie zdała kaczka, która według restauratorki była przygotowana za długo oraz kotlet szefa „Pieczarki z marmoladą, wow, to osiągnięcie, sam tłuszcz, masakra. Dawno nie gotowano tu na co dzień, to czuć i widać”.
Restauratorka pochwaliła właścicieli za czystość w kuchni, ale i tak na ziemi znalazła się mikrofalówka. Dla Magdy problemem okazała się kwestia bezinteresownej pomocy ze strony Krystyny. Stwierdziła, że właściciele muszą przestać żyć na garnuszku mamy. Krystyna podczas rozmowy z Magdą Gessler zdradziła, że była chora i schudła 15 kilogramów do tego przeszła zawał i chorobę nowotworową. Restauratorka nie mogła uwierzyć, że właściciele nadal proszą o pomoc mamę Ewy, a do tego wszystkiego zarzuciła właścicielce, że nie wierzy w siebie „Dlaczego tak jest? Dlatego, że jesteś puszysta?”, na co Ewa odpowiedziała, że niestety to prawda. Gwiazda TVN zwróciła się do partnera Ewy, żeby zabrał ją do lekarza, bo ta wygląda na kogoś, kto potrzebuje pomocy.

Gessler nie mogła zrozumieć, dlaczego właściciele nie próbowali wykorzystać fakty, że ich lokal znajduje się w budynku straży pożarnej „Straż pożarna w Polsce to potęga, jak strażacy uznają to miejsce za swojskie, to będzie sukces” – zauważyła. Restauratorka postanowiła zaprzyjaźnić właścicieli ze strażakami, podczas zorganizowanych ćwiczeń strażackich.

Kiedy nadszedł czas na zmiany Gessler w pierwszej kolejności zmieniła nazwę z „Dzikiej Róży” na „Szynk u Fojermana” oraz wystrój. Na ścianach pojawiły się zdjęcia strażaków i wielki wóz strażacki.
Degustacja odbyła się na rybnickim rynku, a mieszkańców częstowano galetem, który bardzo im smakował.


Na uroczystej kolacji pojawili się oczywiście strażacy z Golejowa, a wśród gości był prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem zarówno dań, jak i wystroju.

W nowym menu można było zjeść śląskie potrawy, ale w nowej odsłonie:
Przystawka: Carpaccio z papryki pieczonej
Dania główne: Galert z nóżek z wtopionymi grzybami, Żurek śląski z jajkiem sadzonym-lejącym się żółtkiem, Kassler – wędzone mięso w sosie z grzybów z lasu, z ciemnymi kluskami i modrą kapustą z rodzynkami, Karminadle z buraczkami i ziemniaczkami, Kotlet maczany w mleku z dzikim szałotem 

View this post on Instagram

Galert z piklami mniam … dzis Rybnik#tvn21.30 #mg #besos

A post shared by Magda Gessler (@magdagessler_official) on

Deser: Pijany tort.

Jak wypadła restauracja po powrocie Magdy Gessler?
„Żurek przepyszny, nieprawdopodobny, delikatny, kotlet bardzo dobry. Bułka obłędna-znam 2 miejsca w Polsce, gdzie można zjeść dobre bułki, jednym jest to” – mówiła Gessler.
„Karminadle fest grubo mielone, prawdziwe, naprawdę pyszne” – chwaliła po kolei Gessler.
Na koniec oceniła „Szynk u Fojermana” na piątkę z plusem! „Tu naprawdę jest ogień, mnóstwo miłości do ludzi i jedzenia”– pochwaliła na koniec Magda Gessler.

Oglądaliście?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Rozrywka

Do góry