Wybór Łukasza z “Rolnika” zapadł dopiero w dziewiątym odcinku, wyemitowanym 1 listopada w TVP1. Rolnik postawił na Agnieszkę i podziękował Natalii. Na tym jednak nie koniec. Przy pożegnaniu padło zdanie, którego odrzucona kandydatka wolałaby nie usłyszeć.
Trzynasta edycja “Rolnik szuka żony” ruszyła w TVP1 6 września 2026 roku i właśnie weszła w etap konkretnych deklaracji. Marta Manowska znów odwiedziła gospodarstwa, żeby sprawdzić, jak uczestnicy radzą sobie po dokonanych wyborach. U 37-letniego Łukasza sprawa wciąż była otwarta. Tylko on nie podjął jeszcze decyzji.
W jego domu zostały Natalia z Poznania i Agnieszka z Krakowa. Trzecia kandydatka, Ania, wyjechała wcześniej z powodu obowiązków zawodowych, a rolnik zaznaczył, że nie bierze jej już pod uwagę. Liczył, że kolejne dni ułatwią mu sprawę. Tak się nie stało.
“Trochę spodziewałem się czegoś takiego, że będę poznawał te osoby i będzie mi coraz łatwiej. (…) Trudne to jest… (…) No chyba, że mogę nie wybrać żadnej”
– przyznał w rozmowie z prowadzącą.
Jak podaje “Super Express”, Manowska pomogła mu uporządkować myśli i zachęcała, żeby nie rezygnował z szansy na miłość. W końcu padło imię Agnieszki. Natalię, jak wyjaśnił, traktuje bardziej jak przyjaciółkę, dlatego nie widzi między nimi perspektywy na romantyczną relację. Dla niej był to koniec przygody w programie. Nie ukrywała żalu.
“Zawsze czułam, że ona jest jego faworytką. Jest mi bardzo przykro, ale z drugiej strony mam taką empatię wobec Agnieszki i Łukasza, mimo że targają mną różne emocje. Zdążyłam się też trochę zaangażować”
– wyznała Natalia.
Najbardziej niezręczna scena rozegrała się chwilę później. Łukasz pomógł kobiecie spakować bagaże i odprowadził ją do auta. Natalia zachowała spokój, nie robiła scen i sama stwierdziła, że rolnik “dobrze zrobił”. Wtedy usłyszała odpowiedź.
“Nie wiem, czy zrobiłem dobrze, wiesz?”
Atmosfera od razu się zmieniła. Przed kamerami Natalia nie kryła, że takie wyznanie wcale nie pomogło jej pogodzić się z sytuacją.
“Nie wiem, czy to dobrze świadczy… Chyba jeszcze gorzej, chyba wolałam tego nie słyszeć”
– oceniła.
Jak podaje serwis Świat Seriali, uznała też te słowa za niestosowne wobec Agnieszki, która zostawała na gospodarstwie. Sama Agnieszka nie wiedziała, co zaszło podczas pożegnania. Była poruszona wyborem rolnika, ale nie kryła smutku z powodu wyjazdu kontrkandydatki, z którą połączyła ją wyjątkowa więź.
“Jest dużo emocji, jest to trudne”
– przyznała.
Według “Super Expressu” para chce teraz sprawdzić swoją znajomość poza kamerami. Agnieszka miała też zaznaczyć, że bez gotowości na przeprowadzkę z Krakowa w ogóle nie zgłosiłaby się do programu.
W sieci szybko zawrzało. Jak donosi Jastrząb Post, internauci pisali na Instagramie i Facebooku o żenadzie i strzale w kolano, a jeden z nich uznał, że rolnik robi wstyd mężczyznom. Inny skwitował sprawę krótko: “Mógł w ogóle nie wybierać”.
Na Pomponiku przytoczono z kolei głosy, że Łukasz nie powinien mówić tego na wizji, oraz pochwały dla klasy Natalii. Nie wszyscy są jednak przeciwko niemu. Jak podaje RMF FM, część komentujących nazywa go najbardziej wyrazistą postacią tej edycji i widzi w nim mężczyznę mocno poranionego, stąd jego ostrożność przy wyborze.
Przypomnijmy, że Łukasz to informatyk, który odwiedził 49 krajów i postanowił związać swoją przyszłość z prowadzeniem gospodarstwa. W tej edycji miłości szukają także Justyna, Mariusz, Wiktor i Karol. Co dalej? Kolejny odcinek TVP1 pokaże w niedzielę, 8 listopada, o 21:25.
źródło zdjęć: Akpa