61-latek wyssany przez okno Ryanaira zabrał głos. “Pamiętam eksplozję”

22 lipca 2026
Przez: : Klaudia Górska

Chwile grozy przeżył 61-letni Ljubisa Karović z Serbii podczas lotu Ryanaira z Grecji do Niemiec. Nagle pękło okno przy jego miejscu, a siła dekompresji niemal wyciągnęła go na zewnątrz maszyny. Mężczyzna po raz pierwszy opowiedział o dramatycznych wydarzeniach z 10 lipca.

Co wydarzyło się na pokładzie Ryanaira?

Lot z Salonik do Memmingen przebiegał normalnie, gdy nagle pasażer siedzący przy oknie na miejscu 11F został częściowo wyssany na zewnątrz. Do zdarzenia doszło na wysokości około 4,6 tysiąca metrów przy prędkości przekraczającej 600 km/h. Inni podróżni natychmiast zareagowali i starali się utrzymać go w kabinie. 61-latek po raz pierwszy opowiedział o feralnym locie. Najpierw obudził go potężny huk, a chwilę później usłyszał trzask pękającej szyby. Siła była tak duża, że stracił przytomność.

Pamiętam eksplozję. Mam szczęście. Niewiele pamiętam, a głowa i szyja wciąż bolą, ale żyję.

Karović trafił do szpitala z oparzeniami i siniakami. Do dziś odczuwa ból.

Żona opisała dramat

Svetlana Grković, żona Ljubisy, siedziała trzy rzędy dalej. Po pęknięciu okna opadły maski tlenowe, a pasażerowie walczyli o życie mężczyzny.

Dziewczyna siedząca obok niego chwyciła go za rękę, a we troje wciągaliśmy go do samolotu. Mój mąż trzykrotnie stracił przytomność. Przystawili walizkę do wybitego okna, ale siła zasysania natychmiast wyrwała ją na zewnątrz.

Reakcja linii lotniczej

Ryanair podkreślił wzorowe zachowanie załogi. Michael O’Leary poinformował, że wstępne ustalenia wskazują na możliwe uszkodzenie silnika przez ciało obce podczas startu. Śledztwo trwa. Samolot Boeing 737 był regularnie serwisowany.

Gdy tylko samolot zniżył się do bezpiecznej wysokości, nasza załoga zajęła się panem Karoviciem i udzieliła mu wsparcia, przenosząc go na inne miejsca (obok żony) oraz organizując, by lekarz na pokładzie siedział z nimi do lądowania w Salonikach.

Prawnik Vasilis Tsiaras zaznaczył, że klient otarł się o śmierć. Karović poleciał do Niemiec na urodziny brata, zamiast świętowania trafił jednak do szpitala. Mężczyzna apeluje do wszystkich podróżnych o zapinanie pasów.

Źródło: O2.pl / Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej