Już od 1 stycznia 2026 roku miłośnicy alkoholu mogą poczuć ból w portfelu. Rządowy projekt ustawy przewiduje znaczny wzrost akcyzy, który przełoży się na wyższe ceny popularnych trunków. Sejmowa komisja dała zielone światło, a prognozy resortu finansów nie pozostawiają złudzeń, wódka, piwo i wino podrożeją. Co to oznacza dla zwykłego konsumenta? Akcyza mocno w górę!
Rząd zdecydował się na aktualizację tzw. akcyzowej mapy drogowej, co oznacza większe podwyżki niż pierwotnie zakładano. Zamiast 5 proc. wzrostu, w 2026 roku stawki akcyzy na wszystkie napoje alkoholowe wzrosną o 15 proc. w stosunku do tych z 2025 roku. Kolejny rok przyniesie podwyżkę o 10 proc. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych zaakceptowała projekt bez poprawek merytorycznych. Teraz trafi on pod obrady Sejmu, a wejście w życie wydaje się pewne. To reakcja na rosnące potrzeby budżetowe i troskę o zdrowie publiczne.
Ministerstwo Finansów przygotowało tabelę z szacunkowymi cenami detalicznymi po podwyżce w 2026 roku. Oto kluczowe zmiany:
Choć akcyza rośnie o 15 proc., ceny na półkach nie wzrosną proporcjonalnie, podatek to tylko część kosztów. Mimo to, dla regularnych konsumentów suma podwyżek może być odczuwalna.
Podwyżki mają przede wszystkim ograniczyć spożycie alkoholu i jego negatywne skutki społeczne. Resort podkreśla, że alkohol stał się relatywnie tańszy w ostatnich latach ze względu na wzrost wynagrodzeń i inflację. Za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2020 r. można było kupić 201 butelek wódki (0,5 l, 40 proc.), a w 2024 r. już 238 takich butelek
Rząd wskazuje też na zbyt dużą dostępność alkoholu w Polsce, co skłania do działań jak prohibicja w niektórych miastach. Dodatkowym motywem jest potrzeba stabilnych wpływów do budżetu, zwłaszcza na bezpieczeństwo i obronność państwa.
Branża alkoholowa alarmuje, że tak gwałtowne podwyżki mogą ożywić szarą strefę i zaszkodzić legalnej sprzedaży. Konsumenci z kolei obawiają się, że wyższe ceny uderzą w domowe budżety, szczególnie w kontekście innych podwyżek, jak podatek cukrowy.
Wszystko wskazuje, że 2026 rok przyniesie nie tylko wyższe ceny alkoholu, ale też dyskusje o polityce fiskalnej i zdrowiu publicznym. Czy podwyżki faktycznie ograniczą spożycie, czy tylko zwiększą wpływy do kasy państwa, czas pokaże.
ZOBACZ TAKŻE: Renta alkoholowa, czyli kontrowersyjne świadczenie dla uzależnionych. Jak ją uzyskać i ile można otrzymać?
Źródło: NaTemat / Canva