Anna Lewandowska w rozmowie z “Wprost” sama potwierdziła sprzedaż udziałów w SuperMenu. Trenerka przyznała, że catering przynosił dobre pieniądze. Mimo to uznała, że nadszedł czas na zmianę. Zdradziła też, jak w jej firmach ustala się pensje.
Wywiad przeprowadziła Katarzyna Burzyńska-Sychowicz. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim biznesów trenerki i jej pracy na odległość po przeprowadzce do Chicago.
Przez kilka lat catering dietetyczny był jednym z najbardziej znanych przedsięwzięć trenerki. Teraz wiadomo, dlaczego się z niego wycofała.
“Po kilku latach działań stwierdziliśmy, że to dobrze działająca firma, na której zarobiliśmy dobre pieniądze, ale w pewnym momencie pojawił się problem bieżącego zarządzania. Wiedzieliśmy, że to jest najlepszy moment na sprzedaż”
– wyznała w rozmowie z “Wprost”.
Nie oznacza to jednak całkowitego rozstania z marką. Trenerka nadal jest związana z firmą, ale już wyłącznie jako ambasadorka.
Co ciekawe, to nie jedyny biznes, wokół którego w ostatnich tygodniach było głośno. Jeszcze przed wyjazdem z Barcelony w sieci pojawiły się doniesienia, że gwiazda rozważa sprzedaż udziałów w firmie kosmetycznej.
Dziennikarka zapytała też, czy pracownicy jej firm są dobrze wynagradzani. Okazuje się, że trenerka zatrudnia specjalistów, którzy oceniają rynkową wartość danego stanowiska. Chce w ten sposób uniknąć wygórowanych oczekiwań.
“Trzymamy się standardów rynkowych i staramy się mieć jasne zasady. Odpowiedzialność za kwestię wynagrodzeń i rekrutacji spoczywa na barkach naszych CEO, to nam pozwala uniknąć sytuacji, w których ludzie oczekiwali nierynkowych stawek tylko ze względu na nasze nazwisko”
– zdradziła.
Odpowiedź jest jasna. Znane nazwisko nie podnosi stawek.
W tej samej rozmowie trenerka opowiedziała o wspólnym biznesie z mężem. Jak przyznała, piłkarz raczej nie uczestniczy w codziennych decyzjach, bo póki gra, nie ma na to czasu. Razem decydują za to o inwestycjach. Robert ma podejście bardziej analityczne, a ona określa siebie jako wizjonerkę.
Mieszkając w Stanach Zjednoczonych, trenerka wciąż zarządza firmami w Europie. Przyznała, że różnica czasu to dla niej przede wszystkim duży stres. Na sprawy w Polsce ma rano tylko cztery godziny, dlatego wstaje o 5.45 albo o 6.00 i zaczyna dzień od maili.
Potem są spotkania online, trening, zakupy i gotowanie obiadu. Dzień stara się kończyć o 22.00. Nie zawsze to wychodzi. Zdarza się, że czeka do północy, by zadzwonić do kogoś, gdy w Polsce jest już rano.
O zmianie właściciela spółki Eat by Ann, która prowadzi SuperMenu, “Wprost” informował już wiosną 2025 roku. Wpis o nowym właścicielu datowano na marzec 2025 roku. Jedynym udziałowcem została wtedy spółka Multihelp1, należąca do Marzeny Domasat.
Według tamtych ustaleń firma zakończyła 2023 rok z przychodami przekraczającymi 32 mln zł. Zysk netto wyniósł jednak tylko 177 tys. zł. W 2021 roku Lewandowscy wystartowali z pierwszym wspólnym biznesem, czyli firmą Levann, która skupia marki pary, w tym Foods by Ann i RL9.
Majątek trenerki od dawna budzi ciekawość. W najnowszym zestawieniu “Wprost” Anna Lewandowska znalazła się wśród najbogatszych Polek. Wyprzedziła tam Ewę Chodakowską.
źródło zdjęć: Akpa