Matteo Brunetti pożegnał się z Tańcem z Gwiazdami w trzecim odcinku jesiennej edycji. Kucharz stanął przed kamerami Pomponika zaraz po werdykcie i nie ukrywał emocji. Brunetti o rozczarowaniu powiedział wprost. Jedno marzenie właśnie mu przepadło.
Niedzielny odcinek Polsat poświęcił przebojom Maryli Rodowicz, a sama wokalistka na jeden wieczór dosiadła się do stołu jurorskiego. Brunetti i Izabela Skierska zatańczyli cha-chę do Remedium i dostali 30 punktów. To była ich najwyższa nota w tej edycji.
Zagrożeni byli razem z Piotrem Gumulcem i Julią Suryś-Stromecką. O wyniku zdecydowały noty jurorów połączone z głosami widzów. Publiczność wybrała tamtą parę. Kucharz odpadł jako drugi uczestnik tej jesieni.
Kilka minut później stanął przed kamerami Pomponika. Nie owijał w bawełnę.
“Czuję rozczarowanie. Każdy chce dotrzeć jak najdalej i bardzo chciałem do finału (śmiech). Było to moje marzenie, które się nie spełni, czyli jakaś inna droga się pojawiła. Bardzo dużo w to włożyłem”
– mówił Pomponikowi.
Werdykt zaskoczył go tym bardziej, że z odcinka na odcinek jury dawało tej parze coraz więcej punktów. Rodowicz jako jedyna nagrodziła go dziesiątką, choć przyznała przy tym, że patrzyła przede wszystkim na tancerkę.
Z tancerką zetknął się dopiero przy tym programie, a kilka tygodni wspólnych prób zrobiło swoje. Kucharz liczy, że znajomość nie urwie się razem z eliminacją.
“Taniec był dla mnie nowością, Izabela mnie nauczyła komunikacji poprzez ruch. Na tyle, na ile mogłem się nauczyć to bardzo dużo przekazała. Myślę, że ta znajomość przetrwa”
– wyznał.
Do programu wchodził bez tanecznego doświadczenia. Wyszedł z niego z przekonaniem, że tańca już nie odpuści. Jeśli obowiązki w kuchni na to pozwolą, zamierza łączyć obie pasje. Z show wynosi też coś jeszcze. “Pokochałem siebie, swoją ambitność” – zwierzył się.
“Lekcja, przygoda – każdy na to mówi jakoś inaczej. Biorę to ze sobą. Kolejne pięknie doświadczenie i ekipa, którą pokochałem z całego serca”
– podsumował szef kuchni.
Przypomnijmy, że jesienna edycja ruszyła 6 września 2026 roku i na parkiet weszło dwanaście par. Tydzień wcześniej z programem pożegnali się Monika Borzym i Michał Kassin.
Brunetti i Skierska szli tymczasem w górę, od 22 punktów za jive w premierze, przez 26 za walca angielskiego, aż po niedzielne 30. Rozczarowanie przyszło więc w najlepszym dla nich momencie. Do finału zaplanowanego na 22 listopada 2026 roku zostało dziesięć par.
źródło zdjęć: Akpa