Połącz się z nami

Była żona Boruca WYZNAŁA jakim OJCEM jest Artur? Tego NIKT się nie SPODZIEWAŁ!

News

Była żona Boruca WYZNAŁA jakim OJCEM jest Artur? Tego NIKT się nie SPODZIEWAŁ!

Katarzyna Modrzewska, która jest byłą żoną Artura Boruca zdecydowała się udzielić szczerego wywiadu „Super Expressowi” na temat jego relacji z ich synem. Jak według niej wyglądają relacje bramkarza Reprezentacji Polski z synem? Zobaczcie!

Ostatnio w mediach aż huczało po tym, jak Sara Boruc, obecna małżonka Artura rozpętała w sieci medialną burzę. W swoich mediach społecznościowych napisała, że Artur nie utrzymuje relacji z synem ze swojego pierwszego małżeństwa, ponieważ jego była żona mu to utrudniała. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ! Przypomnijmy, że wraz z Sarą, Artur wychowuj dwójkę wspólnych dzieci, i córkę z pierwszego związku Sary. Całkiem nie dawno na świecie powitali swojego synka.

W medicha pojawiły się też spekulacje na temat alimentów, jakie płaci bramkarz i, że walczy on o obniżenie tej kwoty z 15 tysięcy złotych na 5 tysięcy. Najwidoczniej miarka się przebrała i Katarzyna Modrzewska postanowiła opowiedzieć jak naprawdę wygląda ta cała zagmatwana sytuacja!

Jak się okazało chłopak bardzo chce utrzymywać kontakt ze swoim ojcem i smuci go to, że tak mało może się z nim kontaktować. Jak powiedziała Modrzewska, piłkarz ignoruje wysyłane SMS-y od syna.

„Widzę, jak Aleksa to zabolało. Zerka na telefon i sprawdza, czy tata się nie odezwał”.

Na pytanie, czy ich rozwód zmienił bardzo ich relacje i jakim ojcem był Artur po urodzeniu się ich syna odpowiedziała:

„Nieobecnym, odwiedzającym syna średnio raz w miesiącu na godzinę, dwie. Przykład: gdy Alex miał miesiąc, Artur przyjechał na zgrupowanie kadry i zapytał, czy mogłabym przywieźć Alexa do hotelu, w którym było zgrupowanie. Oczywiście zgodziłam się. Zostawiłam Alexa i umówiliśmy się, że będę w okolicy, ponieważ karmię piersią i w każdej chwili taki maluszek zechce jeść. Zadzwonił do mnie po niespełna godzinie z awanturą i wielką pretensją, że celowo nie nakarmiłam „wystarczająco” dziecka. Przyjechałam, był wzburzony. Wytłumaczyłam mu, że jest gorąco i na pewno małemu chce się też pić. Powiedział: „Sara (obecna żona piłkarza) mówiła, że takie dziecko to spokojnie trzy godziny wytrzymuje bez jedzenia”

Według wypowiedzi Modrzewskiej wychodzi na to, że Boruc od rozwodu, który nastąpił w 2009 roku widział się z synem zaledwie kilka razy. Podkreśliła również, że nigdy nie stanęła na drodze, aby utrudnić mu te relacje

„Nigdy nie zabrał syna na wakacje, ferie, weekend. Nigdy nie zabiegał o spotkania. Odbywały się one na moją prośbę lub prośbę Alexa.[…] Ostatnio widzieli się na reprezentacyjnym meczu pożegnalnym Artura, w listopadzie 2017. Alex z trybun obejrzał mecz. Spotkali się z ojcem przed meczem. Po meczu już nie.”– czytamy w wywiadzie.

Była żona Artura odniosła się również do alimentów, które rzekomo piłkarz chce zmniejszyć.

„15 tys. to mniej więcej dniówka Artura. A alimenty powinny być takie, aby pozwoliły żyć Aleksowi na dotychczasowym poziomie i na poziomie rodzeństwa ze strony ojca”.

Według kobiety Boruc nie płacił regularnie alimentów i swojego czasu odbyło się nawet postępowanie komornicze. Po założeniu sprawy w sądzie Artur płaci regularnie. Modrzewska na koniec wywiadu dodała, żeby wybaczyć jej, iż tak szczegółowo opowiedziała o rodzinnych sprawach, które są naprawdę bardzo prywatne i nie powinno się ich wywlekać. Lecz jak wyznała:

„Wybaczcie, że tak szczegółowo opisałam tę historię, ale chce, żebyście zrozumieli, w czym rzecz i z kim mamy do czynienia. Tyle razy byłam opluwana i szkalowana przez Artura i Sarę. Milczałam. Wywołali mnie do tablicy jednak-mówiąc kłamstwa o Alexie. Jako matka nie pozwolę, aby moje dziecko cierpiało przez kogokolwiek, a zwłaszcza własnego ojca i jego żonę”.

Sara Boruc publikując swój wpis w mediach społecznościowych na pewno nie spodziewała się, że tak prywatne rodzinne sprawy ujrzą światło dzienne. Jednak w tym całym konflikcie nie chodzi o spór byłych małżonków, ale przed wszystkim o dobro dziecka, które na pewno bardzo to wszystko przeżywa!

A Wy co myślicie o tak szczerym wyznaniu byłej żony Artura Boruca?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry