Donald Tusk i Ulf Kristersson spotkali się w Gdyni przy okazji podpisania ważnej umowy na zakup szwedzkich okrętów podwodnych. Zakulisowe nagranie z tego wydarzenia szybko przyciągnęło uwagę internautów za sprawą nietypowego momentu, w którym polski premier poprosił szwedzkiego gościa o powtórzenie popularnego łamańca językowego.
Politycy rozmawiali w luźnej atmosferze, a Tusk postanowił sprawdzić, jak Kristersson poradzi sobie z polskim zdaniem. Nagranie pokazuje, że szwedzki premier początkowo odmówił, ale ostatecznie podjął próbę, co wywołało śmiech obu stron.
Czy mógłbyś powtórzyć? Po polsku?
Nie, nie mogę!
To proste! I cóż, że ze Szwecji?
Sz… dziękuje ci bardzo!
Spotkanie w Gdyni miało przede wszystkim charakter roboczy. Podpisano umowę dotyczącą trzech okrętów podwodnych A26 dla polskiej Marynarki Wojennej. Tusk otrzymał od szwedzkiego premiera książkę o Pippi Langstrumpf, którą planuje przekazać wnukom. Nagranie z łamańcem językowym pokazuje inną stronę oficjalnych wizyt. Tusk często publikuje takie zakulisowe materiały, które pozwalają zobaczyć polityków w mniej formalnym wydaniu. Internauci szybko zaczęli komentować próbę Kristerssona i reakcję Tuska.
Cała scena trwa krótko, ale wystarczyła, by wzbudzić zainteresowanie. Szwedzki premier wyraźnie bawił się sytuacją, mimo że nie do końca opanował wymowę. Tusk z kolei nie krył rozbawienia i zachęcał gościa do dalszej próby. Takie momenty pokazują, że nawet podczas poważnych negocjacji międzynarodowych pojawia się przestrzeń na żart. Spotkanie w Gdyni zakończyło się sukcesem zarówno pod względem merytorycznym, jak i w wymiarze relacji międzyludzkich.
Źródło: Instagram