Połącz się z nami

DURCZOK PRZEPRASZA! Zobaczcie wyznanie skruszonego dziennikarza!

News

DURCZOK PRZEPRASZA! Zobaczcie wyznanie skruszonego dziennikarza!

Kamil Durczok trzy dni temu spowodował wypadek pod wpływem alkoholu.
Jak zachowuje się i czy żałuje swojego zachowania, teraz gdy doszedł do stanu trzeźwości? Zobaczcie wyznanie skruszonego dziennikarza!

Kamil Durczok, znany dziennikarz popełnił jeden z największych błędów, jakie mogą przyjść człowiekowi do głowy pod wpływem alkoholu. Postanowił wsiąść do auta i go poprowadzić!

Na trasie A1, w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jeden z pachołków, które rozdzielały jezdnię.
Od tego momentu Durczok jest na językach wszystkich Polaków, jego zachowanie wywołało medialną burzę, a ludzie bez skrupułów zaczęli oceniać zachowanie dziennikarza, który dopuścił się kierowania pojazdem pod wpływem 2.6 promila alkoholu. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Prokuratura nie była łaskawa wobec ZNANEGO, pijanego kierowcy, bowiem usłyszał on, aż DWA ZARZUTY!
Pierwszy z nich to kierowanie w stanie nietrzeźwości, który nie dziwi nikogo, drugi sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, który jednak został szybko odrzucony dzięki adwokatom dziennikarza, jak podaje „Onet.pl”:

„Satysfakcję obrony budzi to, że sąd w stu procentach potwierdził to stanowisko, uznając w ustnych motywach swojego rozstrzygnięcia, że nie ma najmniejszych dowodów na zasadność stawiania tego poważniejszego zarzutu – podkreśla mec. Isenko. – A co do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, to tu od początku nie było między nami a prokuraturą sporu, to jest fakt bezdyskusyjny.”

W dniu wczorajszym Durczok stanął z dziennikarzami twarzą w twarz. Był to pierwszy raz, kiedy pokazał się publicznie od czasu wypadku.
Dziennikarz postanowił przyznać się do winy i krótko skomentował swoje, żenujące zachowanie:

„Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich, którzy we mnie wierzyli i mi ufali. To są bardzo trudne dni dla mnie. To co się wydarzyło jest karygodne. (…) Najbardziej chciałbym przeprosić moich najbliższych, bo zostali narażeni na cierpienie, na które w najmniejszym stopniu nie zasłużyli.”

Co na to inne osoby publiczne? Czy stanęły w obronie znanego dziennikarza?
Swoje zdanie (jak podaje „Wp.pl”) wypowiedziała bardzo dosadnie HANNA LIS! Równie znana i popularna koleżanka po fachu nie zostawiła na Durczoku suchej nitki:

„Zero współczucia dla potencjalnych morderców za kierownicą. I naprawdę mam w głębokim poważaniu, czy siedzi za nią dziennikarz, czy sprzedawca z pobliskiego spożywczego. Każdy ma swoje dołki, ale nie każdy rusza w miasto uzbrojony w kałasza lub 2,6 promila. Na jedno wychodzi.”

Kamil Durczok poprosił również, aby nie używać inicjału jego nazwiska:

„Nazywam się Kamil Durczok.”

Co sądzicie o komentarzu dziennikarza? Wierzycie w jego skruchę?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry