Ewa Chodakowska przyłapana na mieście. Fotoreporterzy nie spuszczali wzroku z jej dodatków

3 października 2026
Przez: : Klaudia Górska

Ewa Chodakowska na mieście pokazała się sama, miesiąc po ogłoszeniu rozstania z Lefterisem Kavoukisem. Fotoreporterzy przyłapali trenerkę w Warszawie, gdy załatwiała codzienne sprawunki. Zdjęcia trafiły do sieci w sobotę 3 października. Uwagę przykuły przede wszystkim dodatki.

Od wrześniowego oświadczenia o końcu małżeństwa paparazzi nie odstępują Chodakowskiej na krok, licząc na uchwycenie choćby cienia smutku na jej twarzy. Nic dziwnego. Kobieta, która od ponad dekady nosi tytuł “trenerki wszystkich Polek” i zbudowała ogromne fitnessowe imperium, przez lata uchodziła też za wzór stabilnego życia prywatnego.

Ewa Chodakowska na mieście postawiła na jasną stylizację

Najnowsze zdjęcia opublikował portal Pudelek. Chodakowska krążyła po stolicy bez towarzystwa, a na tę okazję wybrała kremową marynarkę o przeskalowanych ramionach, przewiązaną w talii paskiem.

Spod marynarki wystawał koronkowy top w bieliźnianym stylu, a elegancką górę trenerka przełamała luźnymi, jasnymi jeansami, które dodały całości miejskiego luzu. Do tego ciemne okulary.

W dłoni, obok papierowej torby z jedzeniem i kawy na wynos, niosła białą torebkę. Właśnie ona zwróciła uwagę fotoreporterów jako pierwsza.

Torebka, buty i terenówka warte fortunę

Jak donosi Pudelek, biała torebka to kultowy model marki Jacquemus, którego cena wynosi około 3 tysięcy złotych. Buty były jeszcze droższe.

Trenerka założyła dość nietypowe, marszczone “ciżemki” na płaskiej podeszwie, czyli projekt Magdy Butrym, którą uwielbiają zagraniczne gwiazdy. Według portalu ten dodatek kosztował ponad 5 tysięcy złotych.

Po załatwieniu sprawunków Chodakowska pomaszerowała w stronę potężnego, czarnego Mercedesa-Benza Klasy G z przyciemnianymi szybami. Za taką terenówkę trzeba zapłacić grubo ponad milion złotych. Zapakowała do niej zakupy i siebie.

To nie pierwszy taki kadr. Kiedy we wrześniu paparazzi pierwszy raz od rozstania przyłapali ją w centrum Warszawy, trenerka również maszerowała do auta wartego około miliona złotych, a na nogach miała sandały tej samej projektantki.

Rozstanie z Lefterisem Kavoukisem po 17 latach

Przypomnijmy, że 2 września Chodakowska i Kavoukis opublikowali wspólne oświadczenie. Para potwierdziła w nim koniec małżeństwa po 17 latach. Jako powód wskazali pracę, która zdominowała ich wspólne życie.

W oświadczeniu zaznaczyli, że decyzja nie zapadła z powodu zdrady, osoby trzeciej ani różnic dotyczących rodzicielstwa i podkreślili, że w tej historii nie ma winnego ani ofiary. Oboje mówili o przyjaźni.

Kilka tygodni później w sieci pojawiły się zdjęcia Lefterisa z restauracji, przy stoliku z dwiema kobietami. Trenerka szybko stanęła w obronie byłego męża i zapewniła, że to spotkanie ze wspólnymi przyjaciółmi.

Zapowiedziała też, że nie będzie wojny ani publicznego prania brudów. Pisała to z Kanady, gdzie spędzała z rodziną szesnaście dni, a sama podróż zaczęła się od nerwów, bo na lotnisku pomylono ją z inną pasażerką. Teraz znów jest w Warszawie.

Na nowych zdjęciach trudno doszukać się cienia smutku, na który liczyli fotoreporterzy. Nawet w obliczu życiowej rewolucji Ewa Chodakowska nie rezygnuje z wielkomiejskiego blichtru. Tak też było i tym razem.

Źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej