Filip i Wiktoria pod kołdrą zostali bohaterami pierwszego takiego zbliżenia w trzynastej edycji “Hotelu Paradise”. W odcinku numer 32 para najpierw ostro się pokłóciła, a dziewczyna skończyła wieczór we łzach. Pojednanie przyszło szybko. Lektor nie wytrzymał.
Oboje pochodzą ze Szczecina, a ich wspólna historia sprawia, że każde kolejne spotkanie w hotelu ma dodatkowy emocjonalny ciężar. Wiktoria Wasiucionek ma 24 lata. Pracuje w kawiarni i jako kelnerka w klubie, a do tego rozwija własne studio kosmetyczne.
Filip Sadkowski ma 25 lat i prowadzi firmę zajmującą się detailingiem samochodów oraz dwa sklepy. Pasję do aut i motocykli zamienił w sposób na życie.
Jak podaje TVN, przed programem łączyła ich krótka, ale intensywna relacja, która dla Filipa potoczyła się zdecydowanie zbyt szybko. Wolał się wycofać.
Gdy pojawił się w hotelu, szybko stworzył parę właśnie z Wiktorią. Nie wszyscy widzowie w to uwierzyli. Pod postami programu na Instagramie posypały się zarzuty o ustawkę, a część fanów uznała, że para tylko udaje rozstanie i od początku celuje we wspólny finał. Twardych dowodów na to brak.
W odcinku numer 32, dostępnym na platformie Player, Filip leży samotnie w ciemnym pokoju. Wiktoria przychodzi do niego, bo chce poprawić mu humor i wesprzeć go w trudniejszym momencie. Nic z tego.
Zamiast spokojnej rozmowy wybucha kłótnia. Filip reaguje ostro, a dziewczyna nie kryje emocji i zaczyna płakać, po czym kładzie się sama na łóżku. Między nimi wciąż zostaje sporo niewyjaśnionych spraw.
Na szczęście napięcie nie utrzymuje się długo, bo Filip po chwili przemyśla swoje zachowanie i znów zagaduje do Wiktorii. Oboje próbują wyjaśnić nieporozumienie. Udaje się.
Pojednanie nie skończyło się jednak na zwykłym przybiciu piątki czy krótkim przytuleniu. Kiedy kamery pokazały sugestywne ruchy pod kołdrą, stało się jasne, że emocjonalne pogodzenie przerodziło się w znacznie bardziej intymny moment.
Głos lektora od lat komentuje wydarzenia w programie w charakterystyczny, często żartobliwy sposób i potrafi nadać scenie dodatkowy wymiar. Tym razem też nie odpuścił.
“Normalnie zaczynam mieć takie te, nerwowe tiki.”
– skomentował lektor.
Ten fragment może na długo zapisać się w pamięci widzów, a atmosfera w hotelu po raz kolejny w ciągu jednego wieczoru zmieniła się z nerwowej w wyjątkowo gorącą. Co więcej, w sieci pojawiły się już przypuszczenia, że Filip i Wiktoria w przyszłości się zaręczą. To na razie wyłącznie domysły komentujących. Potwierdzenia brak.
W “Hotelu Paradise” single zamieszkują luksusową willę w tropikalnej scenerii i próbują stworzyć pary. Podczas ceremonii rajskiego rozdania wybierają osoby, z którymi chcą pozostać, a kto nie znajdzie partnera lub partnerki, może stracić miejsce w programie.
Sytuację dodatkowo komplikują nowi mieszkańcy hotelu, bo wtedy nawet stabilna relacja zostaje wystawiona na próbę. Filip i Wiktoria przekonali się o tym na własnej skórze.