Połącz się z nami

Finał „Tańca z Gwiazdami” to USTAWKA?! Jest komentarz YouTubera i producentów show!

Rozrywka

Finał „Tańca z Gwiazdami” to USTAWKA?! Jest komentarz YouTubera i producentów show!

Dziewiąta edycja „TzG” już za nami. W finale głosami widzów zwyciężyła Joanna Mazur, a po Kryształową Kulę, po raz trzeci z rzędu, swoją uczennicę poprowadził Jan Kliment. Jednak zdaniem wielu fanów, których ma Gimper, to właśnie on powinien wygrać główną nagrodę, a produkcji zarzucają, że finał był ustawiony. Czy faktycznie tak było? Głos w tej sprawie zabrał YouTuber i producenci tanecznego show! Zobaczcie!

Dziewiąta edycja „TzG” wywołała u widzów wyjątkowo wiele emocji i nie wszystkie były związane z tym, jak gwiazdy radzą sobie na parkiecie. Największe emocje od samego początku wzbudzała Justyna Żyła, która nie raz od jurorów otrzymała bardzo srogie oceny. Jednak prawdziwe kontrowersje pojawiły się jednak tuż przed zakończeniem tanecznego show. Największą niespodzianką było bez wątpienia pożegnanie się z programem Macademian Girl, która odpadła w półfinale, a niemal od samego początku była faworytką do zdobycia Kryształowej Kuli.

I tym sposobem do finału obok Joanny Mazur przeszedł Tomasz „Gimper” Działowy.

Pomimo tego, że jego umiejętności taneczne pozostawiały dużo do życzenia i nie zachwycały jurorów, Gimper dzięki swoim fanom znalazł się na podium. Pisaliśmy również o tym, jak bardzo mocno starał się o głosy, proponując fanom nagrody w przypadku jego wygranej. O tym pisaliśmy TUTAJ.

Teraz kiedy finałowy odcinek dobiegł końca, a Kryształową Kulą i główną wygraną, którą było 100 tysięcy złotych, może cieszyć się Joanna Mazur, fani YouTubera zaatakowali telewizję Polsat, zarzucając producentom „TzG” MANIPULOWANIE WYNIKAMI GŁOSOWANIA!
Część widzów zarzuciła producentom, że w pewnym momencie nie mogli głosować na swojego idola, bo nie dochodziły ich SMS-y.

„Ostatni taniec to zdecydowanie pojechanie po emocjach i litości, a jeszcze 20-30 minut przed zakończeniem głosowania były problemy z głosowaniem na Tomka, że ludzie dostawali SMS-y zwrotne, że wystąpił problem”, „Brawo za blokowanie SMS-ów. Potwierdzenia przyszły po godzinie 22”– pisali widocznie zbulwersowani widzowie.

Sytuacja stała się na tyle głośna, że głos w tej sprawie zabrał sam zainteresowany, czyli Gimper.

„Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i jako uczestnikowi mi nie wypada podważać wyników programu, więc przyjmuję wynik finału taki, jaki jest i bardzo się z niego cieszę, bo 2. miejsce to bardzo ładne miejsce. I przy tym zostańmy. A jeżeli chodzi o jakieś problemy z SMS-ami, to problem zgłosiłem i będę chciał się dowiedzieć, z czego to wynikało i jeżeli dostanę jakąś odpowiedź w tym temacie to myślę, że się z wami tym podzielę […] Chciałbym nie wierzyć w scenariusz, w którym ktoś coś zablokował. Mam nadzieję, że tak nie było. Głęboko wierzę, że tak nie było, pomimo że wiele osób w komentarzach to sugeruje. Na pewno będę chciał to zweryfikować, bo jest to ważne, żebyście nie czuli się oszukani”.

Najwidoczniej oskarżenia telewidzów trafiły również do producentów „TzG” i postanowili wydać oficjalne oświadczenie w tej sprawie, wyjaśniając wszystkie zarzuty, które kierowali w ich stronę zagorzali fani YouTubera.

„W odpowiedzi na Wasze liczne zapytania informujemy, że dotychczas, w żadnej z 9 edycji programu, nie podawaliśmy w finale końcowych wyników głosowania. Wyjątek zdarzał się wyłącznie w przypadkach, kiedy różnica głosów pomiędzy dwoma finałowymi parami była minimalna i wynosiła 1%. Na Waszą prośbę publikujemy ostateczny układ głosów w finale programu: Joanna Mazur i Jan Kliment – 63,5% Tomasz Gimper Działowy i Natalia Głębocka – 36,5% W trakcie trwania programu nie dostaliśmy również żadnych informacji na temat nieprawidłowości czy problemów technicznych podczas głosowania. Linie SMS-owe i internetowe zostały zamknięte dokładnie o godz.21:47 i po tej godzinie wysyłane głosy były uznane za nieważne”.

My mamy nadzieję, że finał przebiegł według zasady fair-play i Joanna Mazur tak samo, jak na bieżni, tak i w programie, stanęła na najwyższym stopniu podium, dzięki telewidzom, a nie poprzez problemy z SMS-ami wysyłanymi na YouTubera.

Myślicie, że producenci dosadnie wyjaśnili sprawę i nie będzie już więcej zarzutów kierowanych w ich stronę?

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Rozrywka

Do góry