Nie żyje Gerrit Graham, amerykański aktor znany z kultowego “Upiora z raju” Briana De Palmy. Jak podał dziennik “Variety”, artysta zmarł we wtorek 15 września w miejscowości Rhinebeck w stanie Nowy Jork. Miał 76 lat. Przyczyną śmierci była choroba płuc i powikłania zdrowotne.
O odejściu aktora poinformowała także rodzina, która pożegnała go w mediach społecznościowych. Bliscy przekazali, że w ostatnich chwilach czuwali przy nim dwaj synowie. Zmarł w ośrodku opiekuńczym.
Gerrit Graham urodził się 27 listopada 1949 roku w Nowym Jorku. Studiował na Columbia University, gdzie kierował uczelnianą grupą teatralną Columbia Players. Na ekranie zadebiutował w 1968 roku w “Pozdrowieniach” Briana De Palmy. To spotkanie ustawiło mu karierę.
Sześć lat później dostał rolę, która przyniosła mu status aktora kultowego. W “Upiorze z raju” z 1974 roku wcielił się w Beefa, ekscentrycznego muzyka glam rocka, i to właśnie ta rola przylgnęła do niego na resztę kariery. Rockowy musical z elementami horroru i czarnej komedii szybko obrósł legendą. Publiczność odkrywała go latami.
Przez kolejne dekady Gerrit Graham pracował równolegle w kinie i w telewizji. Zagrał w “Używanych samochodach”, “Potworze z kosmosu” oraz “Akademii policyjnej 6”. Horror stał się jego drugim domem. W 1990 roku wystąpił w filmie “Powrót laleczki Chucky”.
Fani science fiction pamiętają go z dwóch ról w uniwersum “Star Treka”. W 1993 roku zagrał łowcę Toska w serialu o załodze stacji kosmicznej Deep Space Nine. Trzy lata potem wcielił się w Quinna z Kontinuum Q w “Star Trek: Voyager”.
Lista jego gościnnych występów w telewizji jest długa. Pojawił się w “Dynastii”, “Starskym i Hutchu”, “Drużynie A”, “Diukach Hazzardu”, “Strefie mroku”, “Policjantach z Miami”, “Opowieściach z krypty”, “Kronikach Seinfelda” oraz “Babilonie 5”. Widzowie znali jego twarz. Nazwisko zapamiętywali rzadziej.
Aktorstwo było tylko jedną z jego profesji. Napisał scenariusze odcinków osiemdziesiątej wersji “Strefy mroku”, a przy disnejowskiej “Małej syrence” dopisywał dialogi. Pracował też przy animacji “Oliver i spółka”.
Najbardziej zaskakujący wątek jego biografii prowadzi jednak do rocka. Razem z Bobem Weirem z Grateful Dead napisał “Victim or the Crime”, utwór, który zespół nagrał na wydanym w 1989 roku albumie “Built to Last”. Współtworzył również piosenki dla zespołu RatDog. Muzyka towarzyszyła mu do końca.
Przypomnijmy, że rola Beefa z “Upiora z raju” przez lata wracała w zestawieniach najciekawszych kreacji kina kultowego. Reżyser Edgar Wright wspominał jego Beefa jako kreację brawurową, radośnie bezczelną i po prostu fenomenalną. Graham nigdy się od tej postaci nie odciął.
źródło zdjęć: Canva