Jack Lowden o roli Bonda długo milczał, a szum wokół jego nazwiska tylko rósł. W wywiadzie dla brytyjskiego “GQ”, który ukazał się 2 listopada, 36-letni aktor odniósł się do doniesień o agencie 007. Niczego nie potwierdził. Wyjaśnił za to, skąd jego zdaniem biorą się takie plotki.
Okazją do rozmowy z “GQ” był serial Netflixa Duma i uprzedzenie, w którym Szkot gra pana Darcy’ego. Pytanie o agenta 007 i tak padło. Aktor wyraźnie się zmieszał.
Chodziło o głośne słowa Gary’ego Oldmana, jego kolegi z planu serialu “Kulawe konie”. Lowden nie zamierzał ich rozwijać.
“To wszystko bardzo schlebia. Miło jest być branym pod uwagę – do jakiejkolwiek roli – i po prostu nie zamierzam dokładać się do tego całego szumu. To bardzo miłe, a Gary to złoty człowiek. Usłyszeć coś takiego od kogoś takiego jak on to wielka rzecz, ale niespecjalnie się w to wsłuchuję”
– stwierdził aktor.
Potem dorzucił własne wyjaśnienie całego zamieszania. Według niego wystarczy odpowiedni strój.
“Jako młody aktor, zazwyczaj w chwili, gdy nie grasz jakiegoś szalonego artysty, tylko zakładasz garnitur, ludzie od razu zaczynają cię z tym łączyć”
– dodał z uśmiechem Lowden.
Potwierdzenia nie było. Dementi też nie.
Lawina ruszyła we wrześniu. W kanadyjskim programie “The Morning Show” Oldman zasugerował, że decyzja już zapadła.
“Dokonali już wyboru, ale jeszcze go nie ogłosili. Trzymam więc kciuki za Jacka”
– powiedział wtedy gwiazdor.
Wypowiedź błyskawicznie obiegła internet. Jeszcze we wrześniu Oldman ją sprostował. Wyjaśnił, że nie ma żadnych poufnych wiadomości od osób decyzyjnych. Serwis “Hollywood Reporter” usłyszał z kolei od swojego źródła, że w tamtym czasie nowego Bonda jeszcze nie wybrano.
Głos zabrała też żona Lowdena, Saoirse Ronan. W październiku powiedziała agencji Associated Press, że w ich domu to żaden temat. Para ma na głowie codzienne sprawy, jak spacer z psem i obiad. Plotek nie skomentowała szerzej.
Tymczasem poszukiwania wchodzą w decydującą fazę. Jak podał “Hollywood Reporter”, próbne zdjęcia do filmu Amazon MGM Studios zaplanowano w Londynie na koniec października. Wśród finalistów serwis wymienił Lowdena i 36-letniego Calluma Turnera.
To nie wszyscy. Według źródła “Deadline” zaproszenia dostało jeszcze dwóch kandydatów, w tym 36-letni Josh O’Connor, znany z “The Crown”. Nazwiska czwartego nie ujawniono. Jacob Elordi, od dawna łączony z tą rolą, ma według “Hollywood Reporter” nie brać udziału w testach.
Oficjalnego ogłoszenia wciąż nie ma. Producentka Amy Pascal zapowiadała, że nazwisko będzie znane do końca roku. Film ma wyreżyserować Denis Villeneuve, a scenariusz pisze Steven Knight, autor “Peaky Blinders”. W kwietniu informator “Variety” przekazał, że kolejny Bond ma wyglądać młodziej od poprzedników.
Przypomnijmy, że Daniel Craig zagrał agenta w pięciu filmach, od “Casino Royale” z 2006 roku do “Nie czas umierać” z 2021 roku. Pierwszym Bondem był Sean Connery, który pojawił się w tej roli w 1962 roku. W agenta wcielali się także George Lazenby, Roger Moore i Pierce Brosnan.
Lowden ma na koncie nominację do nagrody Emmy za rolę Rivera Cartwrighta w serialu “Kulawe konie”. Co ciekawe, obsadzała go tam Nina Gold. Teraz to ona prowadzi poszukiwania następcy Craiga. Prywatnie aktor od lipca 2024 roku jest mężem Ronan, a we wrześniu 2025 roku para powitała pierwsze dziecko. Na razie widzowie zobaczą go w kostiumie pana Darcy’ego. Premiera Dumy i uprzedzenia na Netflixie zaplanowana jest na 3 grudnia.
źródło zdjęć: Canva