Kamil “Uno” broni mamy Julii z „Love is blind: Polska”. „Nie miała złych intencji” 

14 maja 2026
Przez: : M.J

Emocje po emisji nowych odcinków “Love is blind: Polska” wciąż nie opadają. W centrum internetowej dyskusji znalazła się relacja Julii i Kamila „Uno”, a szczególnie zachowanie mamy uczestniczki podczas rodzinnego spotkania. Głos w sprawie zabrał sam Kamil, próbując uspokoić narastającą falę komentarzy.

Reakcja Kamila Uno na falę komentarzy

Po emisji odcinków widzowie mocno podzielili się opiniami na temat zachowania mamy Julii. Część internautów zarzucała jej chłód i nadmierną kontrolę wobec córki, inni bronili, wskazując na naturalną troskę rodzica. Sytuacja szybko przeniosła się do mediów społecznościowych. W odpowiedzi na rosnące emocje głos zabrał Kamil Uno, publikując relację na Instagramie. Został zapytany przez jednego z internautów o opinię na temat mamy Julii. Jego wypowiedź zaczęła szybko krążyć po sieci i wywołała kolejną falę komentarzy.

Kamil postanowił stanąć w obronie mamy Julii, tłumacząc jej zachowanie emocjami i stresem związanym z udziałem w programie. Podkreślił również, że kamery mogły znacząco wpłynąć na odbiór całej sytuacji. Nie zabrakło również osobistego podejścia do relacji z Julią. Uczestnik zaznaczył, że to właśnie z nią chce budować przyszłość, a nie koncentrować się na konfliktach rodzinnych.

„Myślę, że po prostu bardzo przejmowała się swoją córką i działała trochę przez pryzmat troski o nią. Mam nadzieję, że nie miała złych intencji, czasem emocje i kamery po prostu potrafią wszystko spotęgować 🙌 Finalnie najważniejsze jest przecież to, jak dogaduję się z Julią 😊 To z nią mam tworzyć relację i żyć na co dzień, a nie z teściową 😅”

Źródło: Instagram / kamil_michal.osiak

Relacja Julii i Kamila pod lupą widzów

Związek Julii i Kamila od początku budził silne emocje wśród widzów “Love is blind: Polska”. Julia bardzo szybko zaangażowała się w relację, co sama później tłumaczyła intensywnymi emocjami oraz wcześniejszymi doświadczeniami życiowymi.

Po emisji programu uczestniczka spotkała się z dużą falą krytyki. W mediach społecznościowych podkreślała, że montaż nie oddał pełnego kontekstu sytuacji, a jej zachowanie było efektem presji i trudnych przeżyć z przeszłości. Kamil Uno stara się tonować emocje wokół całej sytuacji i nie pogłębiać konfliktów w sieci. Jego wypowiedź pokazuje próbę obrony zarówno Julii, jak i jej mamy, mimo narastającej krytyki internautów.

Źródło: Instagram

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej