Emocje po emisji nowych odcinków “Love is blind: Polska” wciąż nie opadają. W centrum internetowej dyskusji znalazła się relacja Julii i Kamila „Uno”, a szczególnie zachowanie mamy uczestniczki podczas rodzinnego spotkania. Głos w sprawie zabrał sam Kamil, próbując uspokoić narastającą falę komentarzy.
Po emisji odcinków widzowie mocno podzielili się opiniami na temat zachowania mamy Julii. Część internautów zarzucała jej chłód i nadmierną kontrolę wobec córki, inni bronili, wskazując na naturalną troskę rodzica. Sytuacja szybko przeniosła się do mediów społecznościowych. W odpowiedzi na rosnące emocje głos zabrał Kamil Uno, publikując relację na Instagramie. Został zapytany przez jednego z internautów o opinię na temat mamy Julii. Jego wypowiedź zaczęła szybko krążyć po sieci i wywołała kolejną falę komentarzy.
Kamil postanowił stanąć w obronie mamy Julii, tłumacząc jej zachowanie emocjami i stresem związanym z udziałem w programie. Podkreślił również, że kamery mogły znacząco wpłynąć na odbiór całej sytuacji. Nie zabrakło również osobistego podejścia do relacji z Julią. Uczestnik zaznaczył, że to właśnie z nią chce budować przyszłość, a nie koncentrować się na konfliktach rodzinnych.
„Myślę, że po prostu bardzo przejmowała się swoją córką i działała trochę przez pryzmat troski o nią. Mam nadzieję, że nie miała złych intencji, czasem emocje i kamery po prostu potrafią wszystko spotęgować 🙌 Finalnie najważniejsze jest przecież to, jak dogaduję się z Julią 😊 To z nią mam tworzyć relację i żyć na co dzień, a nie z teściową 😅”

Związek Julii i Kamila od początku budził silne emocje wśród widzów “Love is blind: Polska”. Julia bardzo szybko zaangażowała się w relację, co sama później tłumaczyła intensywnymi emocjami oraz wcześniejszymi doświadczeniami życiowymi.
Po emisji programu uczestniczka spotkała się z dużą falą krytyki. W mediach społecznościowych podkreślała, że montaż nie oddał pełnego kontekstu sytuacji, a jej zachowanie było efektem presji i trudnych przeżyć z przeszłości. Kamil Uno stara się tonować emocje wokół całej sytuacji i nie pogłębiać konfliktów w sieci. Jego wypowiedź pokazuje próbę obrony zarówno Julii, jak i jej mamy, mimo narastającej krytyki internautów.
Źródło: Instagram