Tragedia rozegrała się w niedzielę na Dominikanie. Prywatny odrzutowiec Gulfstream G200 rozbił się podczas próby awaryjnego lądowania na lotnisku La Romana International Airport. Na pokładzie znajdowali się tylko dwaj członkowie załogi – obaj zginęli na miejscu.
Maszyna wystartowała z La Romana i wkrótce po oderwaniu od pasa zgłosiła problemy techniczne. Załoga natychmiast podjęła decyzję o powrocie. Podczas podejścia do lądowania na pasie 29 odrzutowiec zjechał z nawierzchni, wpadł na otwarte pole i stanął w płomieniach. Pożar strawił cały samolot. Ofiarami tragedii są Erik Javier Diago oraz Ruddy Ghazal. Obaj piloci pochodzili ze Stanów Zjednoczonych. Samolot nie przewoził żadnych pasażerów, na pokładzie znajdowała się wyłącznie załoga.
W internecie pojawiły się nagrania ukazujące dramatyczne chwile. Maszyna podczas lądowania zaczęła podskakiwać na polu, po czym rozpadła się i eksplodowała. Widzowie na ziemi byli świadkami całego zdarzenia.
Ongoing – a private Gulfstream crashed attempting an emergency landing at La Romana International Airport, in the Dominican Republic. Two crew are confirmed dead.
— Francisco Cunha (@OnDisasters) June 7, 2026
"Two crew members died this Sunday when a private executive aircraft crashed while attempting an emergency landing…
Amerykański samolot, zarejestrowany na firmę z branży lotów biznesowych, miał na pokładzie dwóch członków załogi: pilota i drugiego pilota. Nie zgłoszono obecności pasażerów. Odrzutowiec, zarejestrowany w USA, wykonywał lot do Austin w Teksasie. Maszyna należała do firmy zajmującej się lotami biznesowymi. Przyczyny awarii bada obecnie Dominikański Instytut Lotnictwa Cywilnego.
Źródło: X