Jacek Kawalec przeprosił Zenka Martyniuka. Zaraz potem postawił sprawę jasno

10 września 2026
Przez: : Adrianna Kowalczyk

Jacek Kawalec u Kuby Wojewódzkiego wrócił do awantury o parodię Zenka Martyniuka. W odcinku wyemitowanym 8 września 2026 roku padły przeprosiny, ale aktor od razu je doprecyzował. Prowadzący puścił w studiu fragment feralnego występu. Zdania nie zmienił.

Kawalec u Wojewódzkiego przeprosił Zenka Martyniuka

Aktor pojawił się w drugim odcinku nowego sezonu talk show, wyemitowanym 8 września 2026 roku w TVN. Obok niego na kanapie usiedli Zofia Zborowska-Wrona i Andrzej Wrona. Rozmowa szybko zeszła na sierpniową awanturę.

Kawalec zwrócił się do wokalisty Akcentu wprost, choć swoje słowa obwarował jednym zastrzeżeniem.

“Panie Zenku, jeśli pan się poczuł urażony, to ja przepraszam, ale ja nie śpiewałem wyłącznie o panu. Ja śpiewałem po prostu o zjawisku, jakim jest disco polo. I tyle”

– powiedział w programie Kuby Wojewódzkiego.

Były wokalista Budki Suflera przypomniał też, że chciał wyjaśnić sprawę twarzą w twarz. Proponował spotkanie na wspólnym koncercie. Zenek Martyniuk na tę propozycję nie przystał.

Jacek Kawalec nie zmienił zdania o disco polo

Prowadzący nie poprzestał na pytaniach i wyemitował w studiu fragment parodii, od której zaczęła się cała burza. Aktor ani na moment nie wycofał się ze swojej oceny gatunku. Celował w zjawisko, nie w człowieka.

“Kochany, zdarza się niektórym wykonawcom disco polo wpaść do fontanny razem z mikrofonem i śpiewać dalej. Mówię o zjawisku, jakim jest disco polo. Ja po prostu tej muzyki nie lubię i dlatego ją sparodiowałem. Wiem, że się narażam, ale dlaczego mam zmieniać zdanie w kwestii, która towarzyszy mi od lat?”

– dodał artysta.

W rozmowie z Kubą Wojewódzkim padło też wyjaśnienie, jak wyglądało rozstanie aktora z zespołem. Kawalec zaprzeczył, że ktokolwiek go wyrzucił. O odejściu napisał sam, w mediach społecznościowych, dzień po przeprosinach złożonych w imieniu całej grupy.

Jak przyznał, zabolało go przede wszystkim to, że kolega wypowiedział się za niego. Ten sam żart cytował wcześniej w garderobie i nikt nie protestował.

Afera o parodię Zenka Martyniuka

Wszystko zaczęło się od koncertowego występu, podczas którego aktor sparodiował styl śpiewania gwiazdora disco polo i zasugerował playback. Nagranie błyskawicznie obiegło sieć.

16 sierpnia 2026 roku perkusista Tomasz Zeliszewski przeprosił Martyniuka w imieniu całej Budki Suflera. Dzień później Kawalec ogłosił, że odchodzi z zespołu. Mówił wtedy o chwycie poniżej pasa.

Lider Akcentu poszedł o krok dalej i 18 sierpnia zapowiedział pozew przeciwko aktorowi. Ewentualne odszkodowanie miało trafić na cele charytatywne.

Potem obaj przez kilka dni wymieniali się uszczypliwościami za pośrednictwem mediów. Sprawa na moment ucichła. Wtorkowa rozmowa w TVN rozgrzała ją od nowa.

źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej