Rafał Brzozowski pięć dni po ślubie pojawił się na ramówce Polsatu i pierwszy raz opowiedział o weselu na blisko 400 osób. Dziennikarze pytali o prezenty, zbiórkę dla fundacji i koszty wesela Brzozowskiego. O rachunku mówił bez ogródek.
Wokalista pojawił się na konferencji ramówkowej Polsatu i od razu wszedł na scenę. Jako uczestnik “Twoja Twarz Brzmi Znajomo” wcielił się w Zbigniewa Wodeckiego i zaśpiewał jego przebój. Owacjom nie było końca.
Reporterzy nie odpuścili. Większość z nich wypytywała artystę o ślub, a nie o jesienne pasmo stacji. Padło między innymi pytanie o prezenty od gości.
Okazało się, że para przygotowała się na tę okoliczność wcześniej. Zamiast kwiatów nowożeńcy prosili o wpłaty na fundację “Jesteśmy”.
“Zaznaczyliśmy, że chcielibyśmy, żeby zamiast kwiatów nasi goście wpłacali na fundację “Jesteśmy”, której przekażemy pieniądze, bo nawet fajna kwota się zebrała”
– mówił w rozmowie z Pudelkiem.
Nie wszyscy jednak posłuchali. Ktoś przyszedł z pakunkiem i państwo młodzi przyjęli go bez oporów. Brzozowski przyznał, że nie zdążył jeszcze wszystkiego obejrzeć.
“Czasem prezenty mogą być trafione, a czasem nietrafione. Ktoś miał ochotę przynieść prezent, to przyniósł prezent. My stwierdziliśmy, że zawsze finansowo nam się to lepiej opłaci, bo możemy sami pewne rzeczy kupić, tak jak nam będą pasować. Dostaliśmy sporo wyjątkowych prezentów (…) obrazy, fajne rzeczy. Nie zdążyłem tego jeszcze przejrzeć”
– przyznał artysta.
Impreza nie należała do tanich. Para świętowała w czterogwiazdkowym Hotelu Warszawianka w Jachrance, a bawiło się blisko 400 osób.
Jak donosił “Super Express”, gwiazdor mógł wydać na wesele nawet pół miliona złotych. Samo menu kosztowało blisko 160 tysięcy, a za jeden talerzyk obiekt liczył sobie 399 złotych.
Wokalista został zapytany wprost, czy takie wesele w ogóle mu się zwróciło. Nie owijał w bawełnę i odpowiedział krótko, choć pytanie dotyczyło bardzo konkretnych pieniędzy.
“No nie. To się nigdy nie zwraca. Nie robi się po to, żeby się wesele zwróciło”
– powiedział z rozbawieniem.
Koszty wesela Brzozowskiego to nie koniec tematów po ceremonii. Jak informował “Super Express”, na podróż poślubną nowożeńcy muszą jeszcze poczekać. Winny jest napięty grafik artysty.
Przypomnijmy, że para stanęła na ślubnym kobiercu 1 sierpnia w Nowym Dworze Mazowieckim, o czym donosił Pudelek. Na weselu bawili się między innymi bracia Mroczek i Justyna Steczkowska.
Helena Adwent jest wokalistką i poznała męża na scenie. Wcześniej Brzozowski trafiał na czołówki z zupełnie innego powodu, gdy opisywaliśmy jego problemy z natrętną fanką. Teraz jest inaczej.
źródło zdjęć: Akpa