Połącz się z nami

Kucharz skończył w szpitalu-nietypowy finał ostatnich Kuchennych rewolucji Magdy Gessler!

News

Kucharz skończył w szpitalu-nietypowy finał ostatnich Kuchennych rewolucji Magdy Gessler!

Drugi odcinek Kuchennych Rewolucji był na pewno pełen emocji. Magda Gessler, w odpowiedzi na rozpaczliwy list małżonki właściciela, postanowiła odczarować restaurację w Świnoujściu. Nie tylko w lokalu się nie układało, ale również pomiędzy właścicielką i jej mężem nie było najlepiej.

W drugim odcinku restauratorka postanowiła odwiedzić restaurację „Taste” w Świnoujściu. Dwójka właścicieli Ewa i Krzysztof, jak sami zapewniali na początku, mieli duże doświadczenie w gastronomii. Ewa pracowała jako kelnerka, a Krzysztof był barmanem. Jak powiedział właściciel, brakowało mu miejsca, gdzie można dobrze zjeść i dobrze się napić, dlatego też otworzył lokal typu koktajl bar, gdzie były serwowane dania z różnych krajów. W lokalu oprócz właścicieli pracowały dwie osoby, kucharz i kelnerka. Właściciele od niedawna są rodzicami 4-miesięcznego malucha, wiec Ewa nie ma za dużo czasu, aby poświęcić się restauracji.

Magda Gessler na wstępie zapytała „Co to jest, restauracja, czy bar? Te kolory są mało jadalne”. Jej uwagę przykuła karta menu, w której znajdowały się dziwne dania i jak sama podkreśliła ceny i miejsce z kosmosu. Ceny były powalające, bo za stek trzeba było zapłacić 20 euro. „Nie ma większego absurdu niż zrobienie koktajl baru z restauracją. Koktajl bar to możecie zrobić na dachu wieżowca w centrum Świnoujścia, a nie w lokalu przy pierwszej linii brzegowej” grzmiała Gessler. Podkreśliła, że turyści zwłaszcza z Niemiec przyjeżdżają na polską kuchnię. Jej uznania nie zyskała zupa śródziemnomorska, mule i krewetki były mrożone, a ryby w ogóle w niej nie było. Nie zasmakował jej także koktajl z awokado z krewetkami. „Wszystko złe, wystrój zły, wszystko złe” komentował zdenerwowany właściciel. Magda, jak ma w swoim zwyczaju poprosiła 24-letniego kucharza, żeby na następny dzień przygotował dla niej coś, w czym czuje się dobrze. Zamiast dań, z różnych stron świata, dostała do spróbowania śledzie w różnych odsłonach i był to strzał w dziesiątkę. Jednak po wejściu na kuchnię, która nie grzeszyła czystością, restauratorce nie mogło się to spodobać „Pierwsze to czystość i uczciwość wobec gościa. Kuchnia jest brudna, że aż czarna”, „To się ciągnie jak gile” dodała zniesmaczona. Kucharz podsumował, że bardziej wypoczęty człowiek mógłby znaleźć czas, żeby kuchnia była czysta.

Magda Gessler przeszła do zmian, które przejdzie restauracja, koktajl bar zamieniła w restaurację rybną, w której będzie podawana również dziczyzna. Oprócz sałatki i zupy mieli serwować kwaśną pieczeń z jelenia, a wystrój zmienił się z barowego czarnego na jasny lawendowy.
Nowa restauracja zyskała również nową nazwę „Morze Las”. Goście, którzy przybyli na kolację zachwycali się przyjemnym jasnym wystrojem wnętrza. Na przystawkę była słodko-kwaśna sałatka z sosem winegret, następnie zupa z dodatkiem węgorza oraz pieczeń z jelenia. Właściciele obiecali, że jak najszybciej odciążą kucharza, który był bardzo przemęczony i zatrudnią mu pomoc.

Kiedy Magda wróciła do restauracji „Morze Las” po 4 tygodniach nie wiedziała co tam zastanie. Na pewno dużym zaskoczeniem był brak szefa kuchni, który gotował razem z Magdą podczas rewolucji!

Okazało się, że 24-latek zasłabł i trafił do szpitala, a w kuchni zamiast obiecanego kucharza do pomocy Magda zastała barmana i dwie pomoce kuchenne. Stwierdziła, że dania nie mają smaku, brakuje soli i przypraw. Nie kryła zdziwienia, że na kuchni pracuje barman, który nie ma pojęcia o gotowaniu.
„Wszystko jest robione ot tak. Życzę Wam, żeby się udało. Jestem rozczarowana” powiedziała na odchodne Magda Gessler.

Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry