Luna, polska piosenkarka znana z udziału w Eurowizji, ponownie znalazła się w centrum uwagi. Jej najnowsze nagranie na TikToku, gdzie tańczy w prowokacyjnej sukience przed obrazem Jezusa, wywołało prawdziwą burzę w sieci. Choć filmik szybko zniknął z profilu artystki, internauci nie pozostawili na nim suchej nitki, oskarżając o profanację i brak szacunku.
Luna, czyli Aleksandra Wielgomas, opublikowała krótki klip promujący jej nowy singiel. Na wideo widać, jak artystka tańczy w przestrzeni przypominającej kościół, z ołtarzem i obrazem z wizerunkiem Jezusa w tle. Ubrana w sukienkę eksponującą pośladki, wykonuje prowokacyjne ruchy, co wielu odebrało jako obrazoburcze. Nagranie zawierało też kontrowersyjny tekst, który tylko podsycił emocje.
“Powiedz Jezusowi, że s**a wróciła.”
Według doniesień medialnych, piosenkarka szybko usunęła TikToka, ale kopie rozeszły się po Internecie. To nie pierwszy raz, gdy Luna budzi kontrowersje – wcześniej reprezentowała Polskę na Eurowizji, a jej ojciec jest znanym biznesmenem związanym z firmą Dawtona.


Publikacja nagrania wywołała lawinę komentarzy. Wielu użytkowników oskarża Lunę o profanację symboli religijnych i desperacką próbę zwrócenia na siebie uwagi. W sieci pojawiły się głosy krytykujące artystkę za brak szacunku do wiary katolickiej, dominującej w Polsce.
Jeden z internautów napisał: “To już nie sztuka, to profanacja!” Inni zwracali uwagę na kontekst: “W kościele? Z gołą pupą? To przekracza granice.”

Nie brakuje jednak obrońców, którzy widzą w tym artystyczną ekspresję. Część fanów broni Luny, argumentując, że to element promocji teledysku “Hush Hush”, gdzie motywy alchemii i rytuałów mieszają się z religijnymi symbolami. Burza trwa, a opinie są mocno podzielone.
W Polsce, gdzie katolicyzm odgrywa ważną rolę, takie prowokacje szybko stają się tematem ogólnokrajowej debaty. Luna, jako córka biznesmena, jest często nazywana “keczupową księżniczką” w nawiązaniu do firmy ojca. Czy to desperacka próba zaistnienia po Eurowizji, czy świadoma artystyczna statement? Na razie piosenkarka nie skomentowała sprawy publicznie.
ZOBACZ TAKŻE: Bianca Censori w jadalnej bieliźnie! Odważna stylizacja z Kanye Westem na ulicach Nowego Jorku
Sprawa Luny pokazuje, jak cienka jest granica między sztuką a obrazą uczuć religijnych. W dobie mediów społecznościowych jedno nagranie może rozpętać prawdziwy armagedon w komentarzach, wpływając na wizerunek artysty.

Źródło: Akpa, TikTok