Maciej Maleńczuk nie unika kontrowersji, jego ostatni występ w Zamojskim Domu Kultury wywołał prawdziwą burzę. Radna PiS Martyna Martyniuk oskarżyła artystę o wulgarne słowa i zapowiedziała konsekwencje, a muzyk nie pozostał dłużny, serwując ostrą odpowiedź. Co dokładnie się wydarzyło i dlaczego emocje sięgnęły zenitu?
Występ Macieja Maleńczuka w Zamojskim Domu Kultury przyciągnął uwagę nie tylko fanów, ale i lokalnych polityków. Artysta, znany z bezkompromisowych poglądów, podczas koncertu odniósł się do radnych PiS, co szybko przerodziło się w polityczną awanturę. Muzyk otrzymał za swój występ prawie 40 tysięcy złotych z publicznych funduszy, co dodatkowo podgrzało atmosferę.
Maleńczuk skierował swoje pozdrowienia do “pisi*rów” obecnych na sali, podkreślając ich człowieczeństwo mimo politycznych różnic. Te słowa nie przypadły do gustu wszystkim, zwłaszcza radnej Martyniuk, która poczuła się osobiście dotknięta.
Pozdrawiam wszystkich ‘pisi*rów’ obecnych na sali! Czołem ‘pisi*ry’! Wiem, że tak naprawdę jesteście porządnymi ludźmi, tylko presja społeczeństwa i otoczenia wpływa na to, jak głosujecie.
Martyna Martyniuk, radna PiS, nie kryła oburzenia po koncercie. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych oskarżyła artystę o wulgarne słowa skierowane w jej stronę i stronę jej klubu. Podkreśliła, że koncert nie powinien się odbyć, a osoba odpowiedzialna za zaproszenie Maleńczuka poniesie konsekwencje. Radna zaznaczyła też, że muzyk otrzymał pieniądze mieszkańców i podatników.
Z jego ust padło wiele wulgarnych słów skierowanych przede wszystkim w moją stronę i w stronę osób z mojego klubu. Nie ma na to mojej zgody. Pan Maleńczuk wziął za to prawie 40 tys. zł. Są to pieniądze naszych mieszkańców i podatników. Osoba, która go zaprosiła, poniesie konsekwencje. Panie Maleńczuk, nie zmieniłam zdania na pana temat. Swoimi słowami tylko utwierdził mnie pan w przekonaniu, że miałam rację.
📣Na zachowanie Macieja Maleńczuka podczas koncertu w Zamościu, odpowiada radna Martyna Martyniuk – przewodnicząca klubu radnych @pisorgpl.
— Jakub Niderla 🇵🇱 (@J_Niderla) February 1, 2026
❗️Warto również o refleksję posła @krawczyk_michal, który wcześniej krytykował niezadowolenie radnych PiS-u z koncertu Maleńczuka. pic.twitter.com/3QSfPZwdMh
Maciej Maleńczuk nie dał się zastraszyć i szybko odpowiedział na zarzuty. W rozmowie z mediami zasugerował, że radna musiała być na koncercie, mimo wcześniejszych ostrzeżeń. Artysta przypomniał swoje słowa o “pisi*rze jako człowieku” i podkreślił, że przez lata zmagał się z przeszkodami, w tym w czasach komunizmu. Jego odpowiedź była ostra i bezpośrednia, pokazując, że nie zamierza ustępować.
A mówili, że mają nie przychodzić… Jeszcze raz przypominam: powiedziałem ‘pisi*r też człowiek’. Jeżeli o to się obrażacie, no to problem macie wy. Przez całe życie ktoś próbował mi przeszkadzać w tym, co robię. Przez 10 lat grałem na ulicy w komunizmie, gdzie lądowałem na komendzie dwa razy w tygodniu. Co mi może taka pani Martyniuk zrobić?
Sprawa występu Maleńczuka w Zamościu pokazuje, jak polityka przenika świat kultury, budząc emocje po obu stronach. Artysta pozostaje wierny swojemu stylowi, a radna nie odpuszcza.

Źródło: Plejada.pl / X