Marta Nawrocka nie przeszła obojętnie obok wyniku plebiscytu Złotej Piłki. Ewa Pajor zajęła w nim drugie miejsce, a pierwsza dama już we wtorek rano opublikowała wpis skierowany wprost do kapitanki reprezentacji. Nie zostawiła wątpliwości, kogo uważa za najlepszą.
Gala odbyła się w poniedziałek 26 października 2026 roku w Londynie i zaczęła się z dużym opóźnieniem, bo część gości utknęła w korkach. Wyniki w klasyfikacji kobiet ogłoszono dopiero przed północą. Wygrała Hiszpanka Alexia Putellas.
Dla niej to trzecia Złota Piłka w karierze, po triumfach z 2021 i 2022 roku. Tym samym wyrównała rekord swojej rodaczki Aitany Bonmatí. Pajor była tuż za nią.
Jak zauważył portal Pomponik, żona prezydenta Karola Nawrockiego zareagowała na relacji InstaStories. Pod zdjęciem 29-letniej piłkarki zamieściła kilka zdań, które szybko obiegły sieć.
Ewa, dla nas jesteś numerem jeden! Drugie miejsce na świecie to ogromny sukces i powód do dumy dla całej Polski. Swoją ciężką pracą, determinacją i talentem pokazujesz, że marzenia nie mają granic. Gratuluję z całego serca
– napisała Marta Nawrocka.
Pierwsza dama nie była w tej opinii osamotniona. Wynik plebiscytu podzielił polskich dziennikarzy sportowych i kibiców, a część z nich otwarcie uznała, że to Pajor powinna wygrać.
Byli też tacy, którzy przekonywali, że drugie miejsce to przede wszystkim powód do radości. Trudno się dziwić. To najlepszy wynik w karierze napastniczki.
Polka miała za sobą wyjątkowy rok. Z Barceloną wygrała Ligę Mistrzyń i z jedenastoma golami została królową strzelczyń tych rozgrywek. Do tego doszły mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii.
W całym sezonie w klubie i reprezentacji rozegrała 46 meczów, strzeliła 34 gole i zanotowała osiem asyst. Liczby robią wrażenie. Rok wcześniej w tym samym plebiscycie zajęła ósme miejsce.
Drugie miejsce Pajor wyrównuje najlepszy wynik polskiego piłkarza w historii nagrody. Tak samo wysoko był wcześniej tylko Robert Lewandowski w 2021 roku, gdy statuetka powędrowała do Leo Messiego.
Przypomnijmy, że pierwsza dama już wcześniej pokazywała, jak mocno trzyma kciuki za kobiecą reprezentację. Oglądała z trybun rewanżowy mecz baraży z Belgią, rozegrany 14 października w Gdańsku.
Spotkanie było prawdziwym thrillerem. Polki wygrały 3:2 po dogrywce, a w serii rzutów karnych okazały się lepsze 4:3. Dwa gole strzeliła właśnie Pajor.
Po meczu Nawrocka spotkała się z zawodniczkami, a na Instagramie zamieściła obszerną relację zdjęciową. Emocji nie ukrywała.
Co za emocje! Co za wieczór! Miałam ogromną radość kibicować naszym Biało-Czerwonym prosto z trybun! Zwycięstwo nad Belgią i awans do finału baraży do udziału w Mistrzostwach Świata! Dziewczyny, pokazałyście niesamowity charakter, serce (…) i prawdziwą siłę! Jestem z Was ogromnie dumna! Brawo, Biało-Czerwone! Cała Polska trzyma za Was kciuki!
– pisała wtedy w sieci.
Teraz Polki czeka finał baraży o mistrzostwa świata w 2027 roku.
Źródło zdjęć: Akpa