Popek stracił kolejny teledysk po zgłoszeniu fanki Queen. Kobieta wyjawiła, co nią kierowało

Słowa kluczowe:
michael jacksonpopekQueen
27 października 2026
Przez: : Klaudia Górska

Z YouTube’a zniknęło nagranie Dirty Diana Popka, czyli przeróbka inspirowana twórczością Michaela Jacksona. To już drugi klip rapera, który przepadł po interwencji Marty, polskiej fanki Queen. Tym razem kobieta przyznała, że miała też osobisty powód.

Wcześniej z sieci zniknął utwór Mamo, Tato

Cała historia zaczęła się od piosenki Mamo, Tato. Popek wykorzystał w niej charakterystyczne elementy Bohemian Rhapsody. Marta, która przedstawia się jako polska fanka Queen, nie ograniczyła się do krytyki w komentarzach.

Napisała bezpośrednio do Phila Symesa, który odpowiada za kontakty medialne zespołu, a ten w wiadomości z 21 października przekazał jej, że sprawą zajęło się już Sony Music Publishing. Zadziałało.

Niedługo potem teledysk przestał być dostępny. Zamiast nagrania pojawił się komunikat, że usunięto je na żądanie Sony Music Publishing. Tak skończyła się kariera wiralowego klipu w serwisie.

Popek nie przyjął tego spokojnie. Odpowiedział nagraniem, w którym nazwał kobietę między innymi “psychicznie chorą k***ą”. Przekonywał też, że bez trudu nagra jeszcze dziesięć podobnych numerów.

Dirty Diana Popka zniknęła po wiadomości do Sony Music

Na jednym teledysku się nie skończyło. Marta zainteresowała się kolejnym utworem rapera, czyli Dirty Diana, nagraniem sprzed kilkunastu lat, w którym Popek sięgnął po twórczość Michaela Jacksona.

Jak informuje portal GlamRap, kobieta napisała do Diany Baron z Sony Music. Poprosiła o sprawdzenie, czy wykorzystanie muzyki Jacksona w utworze Dirty Diana zostało odpowiednio autoryzowane. Wiadomość wysłała 25 października.

Nie trzeba było długo czekać. Klip zniknął z YouTube’a niedługo później. Tym razem przy filmie pojawiła się jednak inna informacja niż poprzednio.

Według komunikatu materiał usunęła osoba, która go przesłała. Nie ma więc oficjalnego potwierdzenia, że Dirty Diana Popka zniknęła bezpośrednio w wyniku interwencji Sony. To ważna różnica wobec sprawy Mamo, Tato, gdzie wydawca sam zgłosił żądanie usunięcia.

Fanka Queen przyznała, że kierowały nią osobiste pobudki

Marta nie ukrywała, że na jej drugi ruch wpłynęła reakcja samego rapera. W rozmowie z GlamRapem przyznała, że miała również osobisty powód. Po pierwszym zgłoszeniu zaczęła dostawać od fanów Popka obraźliwe komentarze i wiadomości, wśród których zdarzały się nawet życzenia śmierci.

Tego było za wiele. Kobieta podkreśliła, że takie zachowanie nie było jej obojętne. Trudno się dziwić.

Jednocześnie zaznaczyła, że niczego nie przesądzała. Jak wyjaśniła, nie oskarżyła rapera o złamanie prawa, tylko poprosiła o weryfikację tych, którzy mogą to sprawdzić, bo według niej ocena należy wyłącznie do właścicieli praw i ich przedstawicieli.

Przypomnijmy, że Popek, czyli Paweł Mikołajuw, od lat słynie z prowokacyjnych przeróbek znanych przebojów. Więcej o jego drodze od Firmy po Gang Albanii przeczytasz w naszym tekście o karierze i piosenkach Popka.

Źródło zdjęć: Akpa

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej