Metamorfoza Karola z Rolnika wyszła na jaw dzięki jednej fotografii. Uczestnik trzynastej edycji programu TVP na archiwalnym zdjęciu z Facebooka wygląda zupełnie inaczej niż dziś. Trudno go rozpoznać. Tymczasem w odcinku z 1 listopada zdradził, co przesądziło o wyborze Julii.
Archiwalna fotografia znajduje się na facebookowym profilu rolnika z Kujaw. Pokazuje go sprzed kilku lat. Różnica rzuca się w oczy.
Dziś Karol kojarzy się widzom przede wszystkim z okularami, zarostem i charakterystyczną fryzurą. To dzięki nim łatwo go zapamiętać. Na starszym zdjęciu nie ma ani okularów, ani zarostu, a włosy układają się w grzywkę. Telemagazyn pisze wprost, że z trudem można w nim rozpoznać uczestnika programu. Trudno się dziwić.
Na taką metamorfozę wystarczyło kilka detali. Fryzura, zarost i okulary potrafią zmienić odbiór twarzy tak bardzo, że ta sama osoba wygląda jak ktoś inny. Nie on jeden zaskoczył metamorfozą, bo niedawno Ewa Kryza zamieniła długie czarne włosy na burgundowe.
Początek nie był łatwy. Do Karola trafiły tylko cztery listy, a ta liczba zaskoczyła widzów. Po pierwszych spotkaniach rolnik zaprosił na gospodarstwo trzy kobiety: Julię, Natalię i Zuzannę.
W odcinku z 18 października pożegnał Natalię oraz Zuzannę i nie potrafił powstrzymać łez. Została Julia. Sama nie kryła wtedy zaskoczenia, bo nie liczyła na to, że list zaprowadzi ją tak daleko.
Jak relacjonuje “Super Express”, w odcinku z 1 listopada Karol i Julia spotkali się z Martą Manowską. Julia przyznała, że długo nie była pewna swojej pozycji, ponieważ rolnik starał się traktować wszystkie kandydatki na równi. Nie chciała robić sobie przedwcześnie nadziei.
Prowadząca pokazała im zdjęcia z całego tygodnia i wtedy Karol sam zauważył, jak bardzo był na nich szczęśliwy. Największe znaczenie miał jednak drobiazg. Julia podarowała mu pluszowego misia, a pod jego niebieskim ubrankiem ukryła liścik o ich pierwszej randce i niebieskiej sukience, którą wtedy miała na sobie. Ten gest mocno go poruszył. Jak przyznał, właśnie wtedy Julia znalazła się na pierwszym miejscu w jego sercu.
Parą jeszcze się nie nazywają. Oboje nie chcą niczego przyspieszać. Julia zadeklarowała, że jest gotowa przyjeżdżać do Karola, a on również zamierza ją odwiedzać.
Przypomnijmy, że Karol prowadzi gospodarstwo na Kujawach, gdzie hoduje bydło i uprawia zboża, buraki cukrowe oraz rośliny motylkowe. Pomaga też ojcu przy hodowli trzody chlewnej. Od 15 lat gra na trąbce i należy do Ochotniczej Straży Pożarnej.
Za sobą ma jeden poważny związek, który zakończył się trzy lata przed jego udziałem w programie. Mimo młodego wieku myśli o założeniu rodziny. Partnerka mogłaby być najwyżej pięć lat młodsza lub pięć lat starsza, choć ważniejsze są dla niego wspólne wartości. Zależy mu też na tym, by mogła rozwijać się zawodowo i realizować własne zainteresowania.
W kwietniowej rozmowie z “Super Expressem” rolnik wyznał, że założył kiedyś konto na portalu randkowym, ale szybko uznał, że to nie dla niego. Woli spotkania twarzą w twarz. Rodzicom o zgłoszeniu do Rolnik szuka żony nie powiedział ani słowa, dopóki produkcja nie wybrała go do ósemki uczestników. Nie chciał ich rozczarować.
Na odpowiedź w sprawie przyszłości tej znajomości trzeba jeszcze poczekać. To, czy relacja Karola i Julii przetrwa poza kamerami, powinno wyjaśnić się w finałowym odcinku.

źródło zdjęć: Akpa