Wiktoria Ptak z województwa podlaskiego zdobyła tytuł Miss Polski 2026. Koronę odebrała w niedzielny wieczór w amfiteatrze w Nowym Sączu, przed publicznością i widzami Polsatu. Oliwia Mikulska ustąpiła z tronu piękna. Lista wyróżnionych jest dłuższa.
Finał ruszył w niedzielę o godzinie 19:55. Amfiteatr Parku Strzeleckiego w Nowym Sączu wypełnił się widzami, a Polsat pokazywał wszystko na żywo. Transmisja szła też w internecie.
Wieczór był kulminacją corocznego Festiwalu Piękna. Na scenie stanęły finalistki wyłonione w wieloetapowych eliminacjach regionalnych na terenie całego kraju. Zaprezentowały się w kolekcjach sukni ślubnych i wieczorowych, w strojach kąpielowych oraz w projektach cenionych polskich twórców mody.
Jurorzy nie patrzyli wyłącznie na wybieg. Liczyły się także wystąpienia ustne, w których finalistki odpowiadały na pytania o swoje pasje, zaangażowanie społeczne i plany na przyszłość. Punktowano jedno i drugie.
Galę poprowadzili Agnieszka Hyży, Aleksander Sikora oraz Ilona Krawczyńska. Towarzyszyła im Kasandra Zawał, czyli Miss Polski 2024. Muzycznie wieczór wypełnili Cleo, Tatiana Okupnik i zespół Sound’n’Grace.
Na rozstrzygnięcie trzeba było czekać do końca. Oliwia Mikulska ustąpiła z tronu piękna i przekazała koronę następczyni. Tytuł trafił do Wiktorii Ptak z województwa podlaskiego. Tak wybrano najpiękniejszą.
Jak podaje portal Pomponik, dotychczasowa miss oddała koronę właśnie w niedzielny wieczór. Podlasie ma swoją zwyciężczynię.
Pierwszą wicemiss została Eliza Ciuła z województwa dolnośląskiego. Drugie miejsce wśród wicemiss zajęła Klaudia Węcłaś z Mazowsza. Trzecią wicemiss wybrano Oliwię Krysiak z województwa podkarpackiego, a czwartą Klaudię Bartoszek z Pomorza.
Osobno przyznano tytuł Miss Polskiej Przyjaźni. Dostała go Karolina Adrianek z województwa lubelskiego. To jedyne wyróżnienie, o którym decydują same uczestniczki.
Przypomnijmy, że finalistki przechodzą przez eliminacje regionalne w całym kraju, a sam finał od lat zamyka Festiwal Piękna. Rok temu koronę odbierała Oliwia Mikulska, a dwa lata wcześniej Kasandra Zawał, która tym razem stanęła po drugiej stronie sceny. Korona zmieniła właścicielkę.