Arktyczne powietrze napłynie nad Polskę 1 listopada. Synoptycy wskazali dwie fale śniegu

30 października 2026
Przez: : Klaudia Górska

W niedzielę 1 listopada nad Polskę zacznie napływać arktyczne powietrze. Według amerykańskiego modelu GFS śnieg spadnie nie tylko w górach, ale też na nizinach. Na tym prognozy się nie kończą. Na Święto Niepodległości modele pokazują mróz, a na południu kraju może być naprawdę srogo.

Pierwszy etap zmiany pogody przypadnie na Wszystkich Świętych. Wiatr skręci wtedy na północ i otworzy drogę chłodnym masom powietrza znad Arktyki, a ochłodzenie obejmie cały kraj. Na nizinach początkowo będzie padał głównie deszcz. W Tatrach przybędzie śniegu.

IMGW podaje, że 1 listopada termometry pokażą w ciągu dnia przeważnie od 8 do 10 stopni. Najzimniej będzie na terenach podgórskich Karpat, gdzie temperatura nie przekroczy około 2 stopni. W drodze na cmentarze trzeba uważać na poranne mgły. Kilka dni temu opisywaliśmy prognozę IMGW na sam dzień 1 listopada.

Śnieg na nizinach już 4 listopada

Kolejną ważną datą jest wtorek 3 listopada. Według GFS śnieg może tego dnia padać nie tylko w Tatrach, ale też w Beskidach i Sudetach.

Największa zmiana na nizinach może nastąpić w nocy z 3 na 4 listopada. Ujemna temperatura obejmie wtedy również tereny położone poniżej 500 metrów nad poziomem morza, a pierwsza pokrywa śnieżna pojawi się w Karpatach i Sudetach oraz u ich podnóża.

W środę 4 listopada zima może zaznaczyć się także w centrum i na wschodzie kraju. Najpierw spadnie deszcz ze śniegiem, który z czasem może przejść w sam śnieg. Poza górami przybędzie od 1 do 5 centymetrów białego puchu.

Na liście regionów są Podlasie, Lubelszczyzna, Mazowsze, Ziemia Łódzka i Kielecczyzna, a do tego Śląsk, Małopolska i Podkarpacie. Biało będzie jednak krótko.

Na nizinach cienka warstwa śniegu ma szybko zniknąć. W górach poleży znacznie dłużej, co najmniej do 9 listopada. Na ten dzień modele pokazują kolejne uderzenie zimy.

Mróz na Święto Niepodległości, na południu nawet -10 stopni

Druga fala śniegu ma nadejść w poniedziałek 9 listopada. Tym razem obejmie większość kraju. Ominie przede wszystkim województwa zachodnie.

W pozostałych regionach znów może przybyć od 1 do 5 centymetrów śniegu, więc biało zrobi się także tam, gdzie śnieg z początku miesiąca zdąży już stopnieć.

Tym razem przyjdą jednak znacznie silniejsze mrozy. Do rana 11 listopada temperatura w całej Polsce ma spaść poniżej -5 stopni, a na południowych krańcach kraju termometry mogą pokazać nawet -10 stopni.

Jeśli prognoza się sprawdzi, Święto Niepodległości zacznie się w zimowej scenerii. Najbardziej odczują to mieszkańcy południa.

Prognoza na Święto Niepodległości może się jeszcze zmienić

To wciąż prognoza długoterminowa. Modele numeryczne, w tym GFS, wskazują prawdopodobny kierunek zmian, ale przy tak dużym wyprzedzeniu mogą się mylić zarówno co do zasięgu opadów i ich siły, jak i co do wartości temperatury.

Co więcej, nie wszystkie modele widzą to samo. Europejski ECMWF ogranicza opady śniegu w pierwszym tygodniu listopada raczej do terenów podgórskich. Na potwierdzenie trzeba poczekać.

Przypomnijmy, że prognozy wskazują przede wszystkim na koniec okresu łagodnej pogody i dwa zimowe epizody w pierwszej połowie listopada. W kolejnych dniach synoptycy mogą jeszcze przesuwać terminy obu fal ochłodzenia i zmieniać listę regionów objętych opadami. Jedno wydaje się pewne.

źródło zdjęć: Canva

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz

Kliknij by zamknąć i wrócić do strony głównej