Nowe informacje ws. stanu zdrowia Daniela Andre Tande! Jak reaguje na leczenie po koszmarnym upadku?

28 marca 2021
Przez: : M.J

Po koszmarnym wypadku Norwega podczas serii próbnej w Planicy pojawiły się nowe informacje odnośnie stanu zdrowia skoczka. Daniel Andre Tande z dużą prędkością runął na zeskok i po dotarciu do szpitala został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Jak po kilku dniach reaguje na leczenie i czy podjęto próbę wybudzenia skoczka? Zobaczcie!

Upadek Daniela Andre Tande w Planicy

Widzowie, którzy śledzili czwartkową serię próbną przed pierwszym konkursem w Planicy byli świadkami koszmarnego wypadku. Daniel Andre Tande wprost runął na zeskok niedługo po tym jak odbił się z progu skoczni.

Niedługo po upadku Norwega w mediach pojawiła się informacja, że był on reanimowany. Zaraz po przewiezieniu helikopterem Daniela do szpitala lekarze uznali, że trzeba skoczka wprowadzić w stan śpiączki farmakologicznej, gdyż uderzył on z wielkim impetem głową i tułowiem w zeskok. Pierwsze badania wykazały, że ma on m.in. złamany obojczyk i przebicie płuca.

Teraz norweska federacja udzieliła nowych informacji na temat stanu zdrowia Norwega i jak się okazuje, w sobotę (27 marca) rozpoczął się proces jego wybudzania.

Nowe informacje ws. stanu zdrowia Norwega

Norweski lekarz poinformował, że skoczek dobrze reaguje na leczenie i powoli zostaje wybudzany ze śpiączki. Wcześniejsze badania wykluczyły również groźniejsze urazy mózgu i głowy:

“Nowe wieści w sprawie 🇳🇴 Tandego. – Wszystko idzie zgodnie z planem. Dobrze reaguje na leczenie. Sytuacja pozwala na stopniowe wybudzanie Daniela ze śpiączki. Na miejscu będzie @clabban. Zespół potrzebuje spokoju – poinformował lekarz Norwegów, Guri Ranum Ekås. #skijumpingfamily”

Zobacz także: Piotr Żyła wygrał mistrzostwa świata! Co kupi za wygraną?

Podczas studia w TVP Sport głos w sprawie upadku Norwega zabrał Apoloniusz Tajner. Według niego do wypadku doszło z powodu zbyt wczesnego odbicia z progu:

“Tam najwyraźniej było zbyt wczesne odbicie, narty zbyt płasko wyszły z progu, bo wtedy idą na granicy. Powietrze czasem z góry łapie taką nartę. Czasami któraś ucieka zawodnikowi i w trakcie podciągania jej z powrotem, ona może złapać powietrze. Norwegowie tak skaczą, bardzo płasko prowadzą narty. Starają się zwiększać prędkość przelotową, o to im chodzi, ale w taki sposób staje się to niebezpieczne”– powiedział po wypadku prezes PZN.

Źródło: Instagram daniel_a24/ Youtube/Twitter

Udostępnij Facebook instagram

Zostaw komentarz