Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu, a chodniki i drogi zamieniają się w lodowisko. Właśnie przed takim scenariuszem ostrzega dziś Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, rozsyłając pilny alert do milionów Polaków. Marznący deszcz i gołoledź mogą sparaliżować ruch w wielu regionach, lepiej sprawdź, czy twój dotyczy ostrzeżenia.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) nie próżnuje. Dziś rano rozesłało SMS-y z ostrzeżeniem do mieszkańców dziewięciu województw. Alert dotyczy marznących opadów, które powodują gołoledź, czyniąc drogi i chodniki niezwykle śliskimi. To nie żarty: zjawisko może utrzymywać się przez najbliższe godziny, a nawet do jutra.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wspiera te ostrzeżenia, wydając alerty drugiego stopnia przed gołoledzią w niektórych regionach. Pogoda dzieli Polskę: na zachodzie cieplej i deszczowo, na wschodzie mroźno i śnieżnie, ale wszędzie grozi oblodzenie.
„Uwaga! Dziś i jutro (14/15.01) możliwy marznący deszcz oraz gołoledź. Ogranicz podróże. Zostań w domu, jeśli możesz. Uważaj na drogach i chodnikach”.
‼️Uwaga! Alert RCB‼️
— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) January 14, 2026
„Uwaga! Dziś i jutro (14/15.01) możliwy marznący deszcz oraz gołoledź. Ogranicz podróże. Zostań w domu, jeśli możesz. Uważaj na drogach i chodnikach".
Alert RCB został wysłany do odbiorców przebywających na terenie:
➡️części woj. zachodniopomorskiego… pic.twitter.com/Ncduo7C3BM
Ostrzeżenia obejmują województwa: zachodniopomorskie, pomorskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie, opolskie, śląskie i małopolskie. Na północy i wschodzie dodatkowo panuje silny mróz, z temperaturami spadającymi nawet do -18°C. Lokalnie prognozowane są intensywne opady śniegu do 15 cm.
Władze apelują o ograniczenie wyjść i podróży. Jeśli musisz wyjechać, sprawdź stan dróg, załóż zimowe opony i zachowaj ostrożność. Na chodnikach grożą upadki, więc lepiej zostać w domu. Służby meteorologiczne monitorują sytuację, ale lepiej nie ryzykować. Te warunki to efekt starcia mroźnego powietrza z cieplejszymi masami, typowe dla styczniowej aury, ale tym razem wyjątkowo groźne. Śledź aktualizacje IMGW i RCB, by nie dać się zaskoczyć.
Źródło: RCB / X