Połącz się z nami

Porzucony Krzysztof Ibisz szuka pocieszenia u byłej żony!

News

Porzucony Krzysztof Ibisz szuka pocieszenia u byłej żony!


Krzysztof Ibisz po 7 latach zakończył związek ze swoją partnerką Patrycją. Pomimo, że wszystko zdawało się pomiędzy nimi wzorowo układać, ich związek nieoczekiwanie właśnie dobiegł końca!

Po rozstaniu z Patrycją Madejewską, Krzysztof Ibisz jest coraz częściej widywany w towarzystwie swojej byłej żony Anny Nowak – Ibisz, razem ze swoim synem. Była żona podobno przyjęła go do swojego domu, gdzie Krzysztof może w ciszy i spokoju odzyskiwać siły po zakończonej znajomości. Ibisz pomaga też w wychowywaniu syna. Była żona udzieliła mu też wsparcia po śmierci ojca w lutym tego roku. Istnieje coraz większa szansa na powrót do siebie byłych małżonków, a co za tym idzie odbudowa rozbitej rodziny.

Anna Nowak – Ibisz jest drugą żoną znanego i lubianego prezentera stacji Polsat. Małżeństwo Anny i Krzysztofa miało wprawdzie bardzo krótki staż, bo trwało jedynie 4 lata, jednakże para zna się o wiele dłużej, bo już od prawie trzydziestu lat. Tabloidy donoszą, że Anna Nowak jest miłością Krzysztofa Ibisza jeszcze ze szkolnych lat. W 2005 roku para wzięła cichy ślub, a 4 lata później – rozwiedli się. Z tego związku Ibiszowie mają syna Vincenta.

W Internecie możemy znaleźć niejedne, nowe wspólne zdjęcia Anna Nowak – Ibisz i Krzysztofa Ibisza. Są to najczęściej rodzinne fotografie. Wszyscy wyglądają na nich na zadowolonych i szczęśliwych.

Była żona Ibisza zdradza w jednym z wywiadów, że poważnie rozważa danie Krzysztofowi tzw. drugiej szansy. Teraz, kiedy ze sceny zniknęła Patrycja Madajewska na nowo odżyła szansa, że małżonkowie wrócą do siebie i na powrót stworzą razem z Vincentem pełną i szczęśliwą rodzinę. Anna Ibisz potrzebuje rodziny i naturalnie wie o tym, ze dużo bardziej niż ona rodziny potrzebuje jej nastoletni syn.  Wygląda na to, że Krzysztof Ibisz po nieudanym związku z Patrycją znajdzie bezpieczny i spokojny azyl u boku swojej byłej żony i syna. 

Czy im to się uda? Nie wiadomo… Wprawdzie znane stare polskie przysłowie ostrzega, że nie należy dwa razy wchodzić do tej samy rzeki. Jednakże musimy pamiętać, że stara miłość nigdy nie rdzewieje no i czegoż nie robi się dla dziecka, by mogło dorastać w pełnej rodzinie…

Kontynuuj czytanie
Reklama
Może Ci się spodobać...
Kliknij, aby dodać komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w News

Do góry